Pokazywanie postów oznaczonych etykietą toho. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą toho. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 stycznia 2019

Srebrny lariat

Witajcie,
pod koniec zeszłego roku brałam udział w kilku prywatnych wymiankach. Na potrzeby jednej z nich powstał prosty lariat z koralików Toho Galvanized Aluminium. Właściwie jest to kolor srebrny z taką ciepłą poświatą, więc w zależności od światła może wydawać się nawet delikatnie złoty.



Zakończyłam go ślepymi końcówkami, ponieważ miał być do wiązania, ale w przypadku normalnych końcówek możnaby z niego upleść jakąś ciekawą formę, na przykład taką (tylko musiałby być trochę dłuższy):



Do kompletu zrobiłam jeszcze bransoletkę.


Moja wymiankowa para była zadowolona, ja także :)
Muszę Wam powiedzieć, że polubiłam lariaty, bo chociaż robi się je bardzo mozolnie, to efekt końcowy wynagradza poświęcony czas :)

U Was też takie mrozy?:)
Ciepełka życzę :)

niedziela, 2 września 2018

Bransoletki

Dzień dobry wieczór w niedzielę...
Mam tyle zaległości, że nie wiem, od czego zacząć. Dzisiaj więc na pierwszy ogień pójdą bransoletki ;)

Tę poniższą stworzyłam na Dzień Babci... same widzicie, jakie to zaległości :P



A za oknem wtedy był śnieg...
i pewnie niedługo będzie znowu... no, ale mam nadzieję, że najpierw czeka nas piękna polska, złota jesień!

Zrobiłam też delikatną i elegancką bransoletkę sznurem tureckim:



Na jedną z wymianek powstała taka pastelowa (ależ mi się paznokcie dopasowały :D)

No i pozostając w pastelowych klimatach - kolejne sznury tureckie (tylko ta brązowa nieco nie pasuje :P)


Jest twórczo, kolejne plany rękodzielnicze zaczęłam spisywać na kartce bo boję się, że mi uciekną z głowy.
W przyszłym roku wychodzę za mąż, więc powoli zaczynam myśleć nad dekoracjami. Wymarzyłam sobie łapacze snów na szydełkowych, białych serwetkach... ahh, byłoby bajkowo!
Sama spróbuję stworzyć ich trochę, bo już kiedyś wyszydełkowałam może ze dwie...

Ale...
może znalazłaby się tutaj jakaś dobra dusza, która lubi robić serwetki i byłaby chętna na wymiankę? :)

A tymczasem wyczekuję tylko na piątek - przede mną cały tydzień, ale mam nadzieję, że zleci szybko... w piąteczek jedziemy na bardzo krótki, ale i bardzo intensywny wypad do Wrocławia - mój narzeczony będzie biegł pierwszy w życiu maraton (ja powoli zaczynam się ekscytować, on jeszcze nie ;)), a oprócz tego zapisałam się na warsztaty z tworzenia makatek :)
can't wait!

No, to dzisiaj się trochę rozpisałam, czego nie robiłam tutaj już dawno :P
miłego wieczoru i całego tygodnia dla Was!

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Niebiesko-czarny naszyjnik

Dzień dobryyy!
Coraz gorzej z moim blogiem, nie pisałam od prawie 2 miesięcy... wrzuciłam ostatniego posta na początku lipca, gdy zaczynały się wakacje, a tu zaraz koniec...
jest tu jeszcze ktoś...?

Do pokazania mam bardzo dużo, ale mam problem nawet żeby zrobić zdjęcia, zgrać i obrobić... może ktoś prześle mi trochę blogowej mocy? :D

Na wiosnę urodziny miała jedna z nas, dokładnie Ulcia. Zrobiłam dla niej granatowo- czarny naszyjnik w technice haftu koralikowego.
W środku znajduje się kaboszon dumortierytu.



Mam nadzieję, że dobrze się nosi :)

Miłego poniedziałkowego wieczoru i całego tygodnia! :)


poniedziałek, 18 czerwca 2018

Ślubno - nieślubny komplet biżuterii

Dzień dobry!
Znowu chwilę mnie tu nie było... może uda się nadrobić zaległości...
i chociaż mnie nie widać, to nie osiadłam na laurach - wręcz przeciwnie. Ciągle coś tworzę :)
Komplet, który dzisiaj Wam pokazuję, powstał w okolicach kwietnia. Zostałam poproszona przez Paulinę z Plinkowo o zrobienie kompletu ślubnego dla jej siostry. Pokazałam jej jeden z gotowych kompletów, Paulina pokazała go siostrze... a jej się bardzo spodobał :) chociaż - jak na ślub, to kolorystyka dość nieoczywista, prawda? ;)


Do białej sukni ta biżuteria musiała wyglądać pięknie - na pewno się wyróżniała ;)
już nie mogę się doczekać fotek na Pannie Młodej!




W stosunku do oryginalnego kompletu wprowadziłyśmy tylko modyfikację kolczyków - zamiast takich z pojedynczych elementów, powstały potrójne. Zmieniłam także bigle z otwartych na zamknięte. Panna Młoda zdecydowała się również na wersję kompletu bez wisiorka.

Zdjęcia już niestety robione telefonem:



Jak Wam się podoba taki zestaw? :)

Ostatni post pisałam przed nockami w pracy, teraz jestem w trakcie. I odliczam (oczywiście) dni do weeendu, bo ostatnie weekendy miałam albo niepełne, albo wcale.
Ten najbliższy zamierzam spędzić z rodziną - noc świętojańska i dzień ojca się zbliżają :)
już nie mogę się doczekać! Trzeba trochę podładować baterie ;)
spędzić chwilę czasu na wsi, popodjadać porzeczki prosto z krzaczka...
tylko u nas susza, trawa wygląda jak siano... u Was też?

Życzę Wam udanego, twórczego tygodnia :)

niedziela, 27 maja 2018

Marynarskie klimaty

Zbliża się lato, więc twórczo wzięło mnie na nadmorskie klimaty (które w sumie mam codziennie :P)
Kolczyki robiłam długo, ale to dlatego, że przy robieniu drugiego zabrakło mi 1(!!!) sztuki granatowego koralika Fire Polish. I jak na złość, w sklepach internetowych, w których się zaopatruję też przez długi czas ich nie było...
a jak już wróciły, to byłam przeszczęśliwa, szybciutko zamówiłam i jak przyszły zabrałam się do roboty - nie lubię mieć zbyt wielu rozpoczętych projektów, bo później ciężko do nich wrócić.


Kolczyki są długie - mają 12,5cm długości, wyglądają bardzo efektownie.
W środku znajdują się niebieskie jadeity.


Obrączki na chwostach robiłam pierwszy raz. Trochę się ich bałam, ich zrobienie też mi chwilę zajęło, ale ważne, że się udało ;)


Z efektu jestem bardzo zadowolona. A Wam jak się podobają?

Wam życzę miłego wieczoru, a sama idę szykować się do pracy... Czekają mnie nocki - pierwsze, mam nadzieję, że będę się jakoś trzymać :D

wtorek, 6 marca 2018

Kolorowo mi!

Dobry wieczór!
W moich ostatnich pracach dominują kolory... próbuję nimi przywołać wiosnę :)
Powstały m.in. długie kolczyki z kryształkami Swarovskiego i chwostami:



Kolory dość kontrastowe, ale według mnie wyszło całkiem fajnie :)

niedziela, 28 stycznia 2018

Zimowe bransoletki

Dobry wieczór :)
ponieważ jeszcze mamy zimę, chcę Wam pokazać zimowe bransoletki - co prawda śniegu za oknem u mnie brak, no ale śniegowe akcenty pojawiły się za to w biżuterii ;)
Zrobiłam je jeszcze przed Świętami, powędrowały do kilku zdolnych, wspaniałych kobietek, które poznałam tutaj na blogu :)






Swoją drogą, święta były tak niedawno... a to już luty za pasem! Szok!
No cóż... miłego tygodnia życzę wszystkim :)

niedziela, 21 stycznia 2018

Rivolkowa biżuteria

Całkiem niedawno miałam przyjemność wymienić się z dwoma utalentowanymi kobietkami. Pozwólcie, że pokażę Wam małą relację ;)
 Dla Justyny zrobiłam dwie pary kolczyków z rivoli:
(zdjęcia robione telefonem, ale mimo to jestem zadowolona z jakości)

czy mówiłam już, że uwielbiam tę linię kryształków "royal"? :D jest świetna, kryształki nie świecą się tak jak cała reszta, są bardziej stonowane i to jest w nich wyjątkowe :)


Podoba mi się dodatek chwościka, zawsze to jakieś urozmaicenie :)

Od Justyny otrzymałam przepiękny choker i... dodatkowo bransoletkę :)
patrzcie i podziwiajcie!




Wymieniałam się też z Beatą - ode mnie pofrunęły beżowe kolczyki z chwostem, które już pokazywałam wraz z wisiorkiem i bransoletką. Dla przypomnienia:


oraz poniższy zestaw (z wisiorkiem, który nie załapał się na zdjęcie)
Zamawiając kryształki byłam pewna, że "crystale", to te, które zawsze zamawiałam, a okazało się, że nie. Przyszły totalnie przezroczyste! Ale wygląda to całkiem fajnie, ja jestem zadowolona z efektu i Beata również.



ten zestaw wyszedł taki zimowy ;)
do zrobienia bransoletki użyłam koralików białych i transparentnych, żeby wyszło podobnie, i nieco bardziej mroźnie :)


Ja natomiast od Beaty dostałam śliczne, białe koszyczki z papierowej wikliny do kuchni (jeden już rozdysponowany jak widać ;)) oraz czekoladę (która dziwnym trafem nie załapała się na zdjęcie) oraz pocztówkę.


Z obu wymianek jestem bardzo zadowolona - dziewczyny, dziękuję jeszcze raz!

wtorek, 31 października 2017

Kryształkowe maluchy

Hejka, cześć i czołem!
Ależ mam zaległości... nic tylko chwycić się za głowę :o
Kocykowe zaległości mam prawie miesięczne... przez remont i przeprowadzkę totalnie nie miałam do tego głowy, ani nawet czasu :(
no cóż, w listopadzie będę nadganiać, bo już mieszkamy na "swoim"! 
Remont już właściwie skończony, zostały jakieś drobne rzeczy. Od dwóch dni wreszcie mam blat i zlew w kuchni (dość irytujące było bieganie z naczyniami do łazienki :D). Jest super!

Żeby nie było zbyt pusto, pokażę Wam dzisiaj kilka par kolczyków z kryształkami Swarovskiego, które zrobiłam na wymiankę:





Wszystkie mają elementy ze srebra. Ostatnie to typowe wkrętki :)
Bardzo mi się podoba ta nowa seria kryształków "Royal" od Swarovskiego. Są delikatne, jakby przydymione - nie świecą się aż tak jak cała reszta, są bardziej... eleganckie? :)

Pewnie za jakiś czas będę też nadrabiać zaległości na Waszych blogach (mam nadzieję!).
Trzymajcie się ciepło!

poniedziałek, 8 maja 2017

Ślubny komplet biżuterii

Udało mi się stworzyć komplet biżuterii z przeznaczeniem na ślub (nie mój ;))
 Taki był po prostu mój zamysł przy tworzeniu.
Prosty, ale elegancki.
Króluje biel przeplatana delikatnymi, matowymi, pastelowo różowymi kropeczkami.






Co myślicie? ;)

Komplet zgłaszam do wyzwania kolorystycznego w KTM:


Udało mi się także stworzyć jeszcze jedną pracę na powyższe wyzwanie (i już wyczerpałam limit 3ech prac! chociaż więcej i tak bym nie zdążyła zrobić, bo dziś ostatni dzień ;))

Jest to dość spore serducho z przesłaniem, które baardzo mi się spodobało (chociaż już nie pałam tak wielką miłością do czekolady jak kiedyś). Będzie zdobiło naszą kuchnię po przeprowadzce.

Pozdrawiam Was różowo, życząc dużo słońca na nowy tydzień ;)