Generalnie jestem raczej osobą, która nie wyrzuca różnych rzeczy, tylko chomikuje.
Szczególnie, jeśli chodzi o rękodzieło. Czyli np. jeśli jakieś wstążki z prezentów nadają się do ponownego wykorzystania, chowam je do pudełka i później wykorzystuję.
Jakiś czas temu moja przyjaciółka poprosiła mnie o jakieś drobne rzeczy na upominki za wpłacone pieniądze na rzecz fundacji zajmującej się kotami. Zrobiłam m.in. 2 puszki.
Kiedy zdecydowałam się ozdabiać puszki, machnęłam za jednym zamachem jeszcze dwie. Jedną, lawendową, dla mojej cioci- zrobiłam jej identyczną, ale bardzo spodobała się jej mamie... obiecałam, że dorobię :)
Natomiast tą mniejszą zrobiłam jako dodatek do prezentu dla przyjaciółki, bo gdy zobaczyła podobną u mnie, poprosiła mnie o zrobienie takiej dla niej.
Oprócz tego w kolejce czeka jeszcze kilka puszek - oczywiście nie jestem w stanie ozdobić wszystkich, które się zużywa, ale zaczęłam sobie odkładać tylko te, które są białe w środku. Wyglądają dużo estetyczniej.
Nazbierało mi się też kilka słoików po kawie, którą pije moja mama - tylko czekają na swoją kolej ;) ale na pewno się przydadzą.
A Wy jak podchodzicie do recyklingu? Odkładacie różne rzeczy do ponownego wykorzystania? (niekoniecznie puszki, mówię ogólnie)
czy wyrzucacie?