środa, 17 maja 2017

Słodkości (cz.22)

Dzisiaj nadrabiam słodkie zaległości ;)
Mam nadzieję, że mimo wysokiej temperatury za oknem (wreszcie!), z chęcią obejrzycie słodkie zdjęcia.

Najpierw zasypię Was sernikami...

Sernik z masłem orzechowym i czekoladą - klik
Zakochałam się w maśle orzechowym i próbuję różnych wypieków z jego udziałem.

Sernik z kajmakiem - robiłam już nie raz, i na pewno będę do niego wracać ;)

Sernik nowojorski, uwielbiam! klik

Sernik z oreo ;) klik
Tutaj ze względu na potrzebę zużycia twarogu nieco zmieniłam proporcje. Wyszedł mi trochę zbyt mazisty, ale nadal pyszny :)

Sernik banoffee - klik
Po nim chyba spodziewałam się czegoś więcej...
Tyle smaków i warstw, a wyszło jakby... mdło?

Tort kokosowy - krem jest obłędny! :) klik
Polecam bardzo!

Babeczka z serduchem ;) klik

Jogurtowe muffiny z lemon curdem i bezą a'la ciepłe lody; same muffiny są rewelacyjne (żeby to podkreślić powiem, że mam tylko 3 ulubione przepisy na muffiny i mało które faktycznie mi smakują, jestem bardzo wybredna w tej kwestii ;)) - klik

Babeczki kakaowe z kremem kajmakowym - pyszne :)
Robiłam je już kiedyś, ale z kremem wg przepisu, tj. z masłem. W ogóle nie trzymał kształtu...
Zaryzykowałam z mascarpone i wyszło idealnie ;)
Proporcje na krem to 250g mascarpone i 250g kajmaku.
Muszę Wam powiedzieć, że w ostatnim czasie totalnie zakochałam się w mascarpone... kremy na jego bazie są fantastyczne :) i bardzo stabilne, a to ważne!

Słodkości życzę ;)

poniedziałek, 8 maja 2017

Ślubny komplet biżuterii

Udało mi się stworzyć komplet biżuterii z przeznaczeniem na ślub (nie mój ;))
 Taki był po prostu mój zamysł przy tworzeniu.
Prosty, ale elegancki.
Króluje biel przeplatana delikatnymi, matowymi, pastelowo różowymi kropeczkami.






Co myślicie? ;)

Komplet zgłaszam do wyzwania kolorystycznego w KTM:


Udało mi się także stworzyć jeszcze jedną pracę na powyższe wyzwanie (i już wyczerpałam limit 3ech prac! chociaż więcej i tak bym nie zdążyła zrobić, bo dziś ostatni dzień ;))

Jest to dość spore serducho z przesłaniem, które baardzo mi się spodobało (chociaż już nie pałam tak wielką miłością do czekolady jak kiedyś). Będzie zdobiło naszą kuchnię po przeprowadzce.

Pozdrawiam Was różowo, życząc dużo słońca na nowy tydzień ;)

czwartek, 4 maja 2017

Kocyk temperaturowy (4)

Dzisiaj kocykowe podsumowanie kwietnia - to już 1/3 kocyka :)
Nie był to ciepły miesiąc, co widać po kolorach - przeważała jasna zieleń z jasnym niebieskim... 
Na samym początku kwietnia - bodajże pierwszy weekend - było ciepło, typowo wiosennie. I to są te żółte kwadraty. Szkoda, że tak ich było mało :(
Patrząc na pogodę, nie zapowiada się na prawdziwą, ciepłą wiosnę. Drzewa dalej są łyse, jakby była zima... przynajmniej u mnie.


No cóż. Pozostaje mieć nadzieję na zmianę pogody...

niedziela, 30 kwietnia 2017

Pastelowe koszyki

Witajcie w długi weekend ;)
mam nadzieję, że do Was też zawitało słońce!
Dzisiaj chciałam Wam pokazać pastelowe koszyki, które wyszydekowałam. Różowy powędrował do przesympatycznej Pauliny, był niespodzianką i z tego co wiem, wywołał uśmiech ;)



Koszyki ze sznurka szydełkuje się szybko, a efekt wizualny - jak dla mnie - jest niesamowity :)
Szczególnie podobają mi się pastelowe wytwory, ale pokażę Wam także inne wersje ;)
Koszyczek zgłaszam na wyzwanie w KTM. Mam nadzieję, że projektantki przymkną oko na dodatek szarości. Jest bardzo delikatnie, a bez tej kokardki czegoś mi brakowało...


Pozostając w różach - do Pauliny powędrowała także delikatna bransoletka :)


I zmieniając nieco kolorystykę (ale pozostając w pastelach) - przedstawiam błękitny koszyczek nieco większy, tym razem bez "łapek":


Według mnie takie koszyczki idealnie nadają się na prezent dla... maluszka :) 
można w nie zapakować jakieś drobiazgi...
i przeznaczenie różowego koszyka właśnie takie było ;)
Niebieski czeka na swoją kolej.

Kochane, życzę Wam dużo słońca i ciepełka, ja lecę się pakować!

niedziela, 23 kwietnia 2017

Biało-różowe akcenty

Czyli bardzo delikatnie i kobieco, chociaż zdjęcia wyszły trochę... ponure (chociaż muszę się przyznać, że robione były już dosyć dawno).

Komplecik wykonałam dla znajomej na wymiankę. Składa się z kolczyków i bransoletki. Baza kolczyków to rivoli Swarovskiego, zawieszone są na srebrnych biglach.



Pozostając przy różu - na inną okazję powstała potrójna, pastelowo-różowa bransoletka. 


Niestety dla osoby, dla której została wykonana, okazała się zbyt różowa ;)
Sytuację rozwiązałam wykonując inną, delikatniejszą wersję.
W związku z tym jest do wzięcia, chętnie się również za nią wymienię ;)

Leniwej niedzieli wszystkim życzę :)


wtorek, 18 kwietnia 2017

Kolczyki sutasz z kolcami

Dzisiaj chciałam Wam pokazać kolczyki, które zrobiłam... latem zeszłego roku. Jakoś tak wyszło, że pojawiają się tutaj dopiero teraz.

Wykonane zostały na wymiankę, wytyczną były kolory (szarości) i długość. Miały być bardzo długie.
Aby dodać im centymetrów - doszyłam kolce :)



Na tę samą wymiankę powstała jeszcze jedna para kolczyków - z kryształków Swarovskiego oplecionych koralikami toho.

Dorzuciłam jeszcze dwie szare bransoletki.
Środkowa to hematyt, po prawej - labradoryt. Bransoletka po lewej to siateczka jubilerska z białymi koralikami, która dodatkowo załapała się na zdjęcie.

Od jakiegoś czasu bardzo podobają mi się szarości. Są klasyczne, eleganckie, pasują do wszystkiego... co nie znaczy, że znudziły mi się kolory ;) ale może muszę trochę od nich odpocząć... albo się starzeję :D

Kochane moje!
Czy któraś z Was choruje może na niedoczynność tarczycy (tak jak ja? :))
Jeśli tak, byłabym bardzo wdzięczna za wypełnienie ankiety (dotyczy odżywiania u osób z niedoczynnością):
https://www.survio.com/survey/d/T9T9Q1Y2G5N3U5Y3M
To moja ankieta do pracy magisterskiej.
Edit: mam już wystarczającą ilość odpowiedzi :)

środa, 12 kwietnia 2017

Wielkanocne jajka w wydaniu nowoczesnym + Podaj dalej

Czyli jajka w nieco mniej wielkanocnej odsłonie ;)
na życzenie koleżanki, z którą się wymianiałam, zdekupażowałam jaja: 2 we wzór ze Star Warsami, jedno w Myszę Miki, jedno z księżniczkami i jedno z różami.






Zdjęcia kiepskie, ale nie miałam możliwości zrobić innych.
Jak Wam się podobają jaja w takim wydaniu? :)
Mi się najbardziej podoba to z Myszką Miki, muszę takie zrobić dla siebie :)

Chciałabym Wam się jeszcze pochwalić, jakie cuda dostałam od Agnieszki z bloga NiezChin w ramach zabawy podaj dalej (dziękuję raz jeszcze!):

Teraz ja będę kontynuować zabawę.
Dwie pierwsze osoby, które wyrażą chęć udziału w zabawie w komentarzu pod tym postem, dostaną ode mnie upominki w przeciągu roku. Następnie same będą musiały ogłosić zabawę u siebie.

Już kończąc - przed Świętami już raczej nic nie dodam, więc życzę wszystkim, którzy do mnie zaglądają - spokoju, radości, dużo uśmiechu i słońca na nadchodzące Święta!

sobota, 8 kwietnia 2017

Jajeczny post

A nawet tęczowo - jajeczny ;)
zrobiłam komplet 10 jajeczek we wszystkich kolorach, jakimi dysponowałam.
Wszystkie razem obok siebie wyglądają (moim zdaniem) super ;)
Takie szydełkowe jaja robiłam też w poprzednich latach.



Komplet jajeczek powędrował do koleżanki w ramach wymianki. Do nich zrobiłam jeszcze jedno, duże jajo owinięte sznurkiem i koronką:


Moje szydełkowe jajeczka zgłaszam do wyzwania "szydełko" a AP

oraz do wyzwania "z jajem" w Od A do Zet

Miłej, słonecznej niedzieli życzę :)

niedziela, 2 kwietnia 2017

Kocyk temperaturowy (3)

Witam Was w iście wiosennym nastroju ;)
na moim kocyku w marcu pojawiły się aż dwa nowe kolory - ciemna zieleń i żółć :) 
weekend pod względem pogody był przepiękny, mam nadzieję, że u Was też!

Słysząc śpiew ptaków o poranku człowiek od razu pozytywnie się nastraja na cały dzień :)
Bardzo się cieszę, że wiosna już do nas zawitała... tęskniłam ;)

A oto mój kocyk (to już 1/4!)
W pewnym momencie dotarło do mnie, że źle przekalkulowałam rozmiar kocyka - zamiast zrobić na szerokość 16 kwadratów, ja sobie ubzdurałam 20 (co daje 2m).
Po oszacowaniu wyszło mi, że pod koniec roku kocyk będzie miał niecałe 1,40m długości :P
No cóż - unałam, że po prostu go obrócę i rozmiarowo na łóżko będzie dobry...


Udanego tygodnia życzę!

poniedziałek, 27 marca 2017

Pomarańcze i złoto

Czyli dość skromny, a jednak bogaty komplecik z udziałem kryształków rivoli Swarovskiego :)
zrobiony dla jednej z naszych blogowych koleżanek - Tynki. Powiem szczerze, że ciężko mi było dobrać zarówno kolor samego kryształka, jak i koralików do oplatania go - Tynka lubi miedziane odcienie, stare złoto... niestety nie udało mi się wejść w taki klimat, wyszło bardziej intensywnie i świecąco.
Ale Tynka mówiła, że jej się podoba ;)





Mam pytanko - czy wśród osób, które do mnie zaglądają, znajdą się jakieś dobre duszyczki które zajmują się makramą i byłyby w stanie naprawić taką bransoletkę...?
Byłabym bardzo wdzięczna - nawet za namiary na kogoś o takich zdolnościach :)

Buziaki, miłego tygodnia! U mnie słonko i zero chmur, aż chce się coś robić ;)

środa, 22 marca 2017

Elegancki komplet Swarovski

Pamiętacie, jak pokazywałam Wam piękny, szmaragdowo-złoty komplet biżuterii dla druhny (klik)?
Jeszcze w zeszłym roku dostałam zamówienie na taki komplet, ale w innych kolorach.
Użyłam kryształków Swarovskiego Light Siam w dwóch rozmiarach: 12 i 8 mm oraz koralików toho 11/0 i 15/0 w kolorze Galvanized Aluminium. Te srebrne koraliki są dość specyficznie, gdyż zależnie od światła mogą się wydawać lekko złote lub srebrne :)
rozważałam użycie koralików w kolorze Nickel, ale wyczytałam, że nie są tak trwałe jak te z serii Galvanized.
Wszystkie metalowe elementy są ze srebra (łańcuszek także :))

A oto gotowy komplet:






I jak Wam się podoba? ;)