Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 lutego 2015

Inspiracje: DIY

Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić różnymi DIY - pochodzą stąd oraz stąd.






















Coś Wam wpadło w oko? :)

Miłego dzionka :) ja ciągle maluję pokój, mam już dosyć tego bałaganu... mam nadzieję, że jutro skończę, potem tylko drobne poprawki...

a wczoraj dosyć spontanicznie wpadli do mnie znajomi, poszliśmy na sanki :D obrzucaliśmy się śniegiem jak małe dzieciaki, uśmialiśmy się... polecam :D

piątek, 9 stycznia 2015

Koronkowy świecznik- wersja druga.

Pamiętacie, jak wrzucałam posta z tutorialem jak zrobić koronkowy świecznik?
Jak nie, to odsyłam Was tutaj: klik
Pisałam, że kupiłam 2 rodzaje koronki (jedną grubszą, drugą cieńszą). Tutorial zrobiłam z użyciem grubszej.
Potem zdecydowałam się jednak użyć i cieńszej... efekt przerósł moje oczekiwania ;)



+ oba świeczniki, z cienkiej i grubej koronki:



Który Wam się bardziej podoba?
Ja się chyba jednak skłaniam ku temu z cieńszej koronki... :)

niedziela, 16 listopada 2014

DIY: koronkowy świecznik w 10 minut

Jesień to czas, kiedy większość z nas w długie wieczory przypomina sobie o świeczkach (przynajmniej ja...)


Gdy robiłam porządek w szafkach, znalazłam świecę - tą z serii Brise (teraz Glade?), już prawie wypaloną. Już miałam ją wyrzucić, gdy w mojej głowie zrodził się pomysł - przecież mogę zostawić świecznik i go ozdobić!
Wypaliłam wosk, na tyle na ile się dało, a resztę wyciągnęłam na ciepło. Ściągnęłam kolorową etykietę i tym sposobem miałam przezroczysty świecznik.


I tu napotkałam problem: na dnie pozostała przyklejona metalowa blaszka z resztą knota. Próbowałam ją wyciągnąć szczypcami, ale na próżno.
Pomyślałam, że może rozpuszczalnik pomoże - zalałam więc dno małą jego ilością i odczekałam ok. 10 minut, następnie przy pomocy szczypiec zaczęłam się siłować z blaszką. W końcu puściła - wyciągnęłam ją, ale plama kleju została. Na szczęście jest przezroczysta i niewidoczna przy normalnym użytkowaniu, więc postanowiłam, że nie będę się z nią męczyć.

Będąc w pasmanterii kupiłam 2 rodzaje koronki - grubą, solidną oraz cienką, ale ładniejszą. Potem plułam sobie w brodę, że nie wzięłam więcej tej cienkiej.
Ale...
Jak przyłożyłam obie koronki do świecznika to okazało się, że ta grubsza będzie lepsza - efekt końcowy jest dużo ładniejszy.
Do takiej wielkości świecznika spokojnie wystarczy 1 metr koronki.


Następnie pocięłam koronkę na odcinki o odpowiedniej długości i przykleiłam Magikiem do świecznika (początkowo biały, po wyschnięciu jest przezroczysty)


A tutaj efekt końcowy:


zdjęcia się nieco różnią od siebie - bawiłam się ustawieniami aparatu.


a tutaj mój świecznik w towarzystwie ikeowego.



Wiem, że nie odkryłam nic nowego - ale mimo wszystko postanowiłam się z Wami podzielić tym pomysłem, bo można wyczarować naprawdę klimatyczny świecznik w 10 minut i to za grosze :)

+ na koniec jeszcze fotka w świetle dziennym: