poniedziałek, 30 września 2013

Mój pierwszy zamotek!

Ostatnio zobaczyłam kilka zamotków... poszperałam w necie i strasznie się napaliłam - o 23 przeszukiwałam półkę z wełnami mojej mamy, żeby znaleźć odpowiednią. Chciałam grubszą, ale każda była napoczęta i była potrzebna, żeby skończyć. No to wzięłam cienką. W sumie jak na pierwszy raz, żeby się wprawić, to jest ok ;)

na dniach planuję wpaść do pasmanterii, kupić grubszą wełnę i motkować dalej ;)

a oto jest i mój zamotek...






I jak Wam się podoba? Ja przepadłam! Mam zamiar narobić ich całą "armię" :D

Jakiś czas temu w ramach "podaj dalej" dostałam od Krysi śliczne szydełkowe kolczyki, które idealnie pasują do tego zamotka :)

niedziela, 29 września 2013

Tydzień w zdjęciach... czyli znowu bardzo kulinarnie ;)

Witajcie :)
ależ jestem zdemotywowana... jutro zaczynają się już zajęcia! Maaasakra. No, ale z moim planem nie jest AŻ tak źle, jak myślałam. Dostałam podział na grupy i na szczęście jest dla mnie korzystny ;p

No ale przejdźmy do zdjęć ;) jak zwykle u mnie, sporo słodkości...

Szarlotka sypana - robiłam ją 2 raz i tym razem wyszła REWELACYJNA! Przepis znajdziecie TUTAJ. Polecam baaardzo! Najlepsza jest na ciepło, ma taką pyszną chrupiącą warstwę na wierzchu...mmm :) Ale następnego dnia też była pyszna :)
Baaardzo szybko się ją robi :)


 I tutaj moja wersja podania:

Jeśli któraś z Was zdecydowałaby się na zrobienie jej, polecam dać niecałą połowę masła na spodnią "warstwę" suchych składników, a resztę na wierzch. Za pierwszym razem (dawno temu) zrobiłam wg przepisu, czyli całe masło na wierzch, i spodnia warstwa została surowa :/
Aa i polecam podłożyć pod spód jakąś blaszkę, bo masło lubi sobie pokapać :P

Idźmy dalej...

 Czekoladowy tort zrobiony na szybko na chłopaka mojej siostry. Przedstawia literę L z loga League of Legends ;p


A tu grzybki znalezione niedaleko domu. Najpierw znalazłam 2 podczas spaceru z psem. Potem jak wróciłam to znalazłam jeszcze kilka, a potem poszłam jeszcze z siostrą i uzbierało się tego całkiem sporo. I wszystkie były "czyste" :)
 A tu... nasze przeurocze skarpeciako-papciochy antypoślizgowe, które kupili nam jego rodzice w górach :) są czadowe! w sam raz na jesień ;)
 A tu jeszcze pozytywna drewniana łycha, także przywieziona z gór :D

A Wy pichciłyście ostatnio coś słodkiego? ;) Mam nadzieję, że Wasz tydzień był udany ;)

sobota, 28 września 2013

Wyzwanie foto tydzień 8: LUDZIE

Ujęłam to w nieco inny sposób...
Mogłabym "tradycyjnie" zrobić zdjęcia ludziom, ale do jutra już nie będę miała gdzie, a poza tym... mogę temat ukazać wg mojej wizji ;)
tak więc na szybko, oto jest :P


przypominam o moim książkowym Candy! można się zgłaszać tylko do czwartku, jeszcze 6 osób żeby candy doszło do skutku :)

piątek, 27 września 2013

,,Razem walczymy o uśmiech dla rodzinki Marcina"-BAZAREK

Witajcie, ja tak tylko na moment... Chciałam Wam powiedzieć, że wystawiłam na aukcję te oto kolczyki:



"Szanowni Państwo, To jest Marcin, ma 28 lat i od Października 2012 roku choruje na ostra białaczkę szpikową, chłopak jest po drugiej serii bardzo silnej chemioterapii, która wyniszczyła jego organizm. Dopóki nie wykryto choroby to Marcin utrzymywał
5-cio osobową rodzinę, dziś sam potrzebuje wsparcia, ponieważ leczenie jest bardzo drogie. Dla najbliższych Marcina to są ogromne kwoty, dlatego też prosimy o wsparcie i pomoc. Jeżeli ktoś z Państwa chciałby pomóc i wpłacić nawet symboliczną kwotę zapraszamy do kontaktu w celu uzyskania bliższych informacji. Dla Marcina i jego rodziny będzie to ogromna pomoc."

W sumie to wrzuciłam je dosyć późno, ale może znajdą jeszcze swoją właścicielkę (czas do poniedziałku). Cena wywoławcza: 20 zł.
Jeśli któraś z Was zechciałaby licytować (bądź przeznaczyć jakąś swoją pracę na ten cel), zapraszam TUTAJ.

Jesiennie... wrzosowo :)

Dzisiaj przychodzę do Was ze zdjęciami świeżo skończonych kolczyków ;) kolorystyka skojrzyła mi się z wrzosami... Nie lubię jesieni, ale wrzosy są przepiękne!




Aparat w dalszym ciągu odmawia posłuszeństwa... :(

brr, a nawiązując do jesieni, to już ją czuć w powietrzu.. jest tak zimno, deszczowo... już tęsknię za latem! Nie lubię jesieni...

środa, 25 września 2013

książka z życzeniami...

Zrobiłam ją dla kuzynki mojego P., z okazji jej 18stki. 
Taka książka jest bardziej reprezentacyjna niż kartka (mam na myśli kupną;p)
Miałam jeszcze małą "przygodę",  bo tą książkę sprayowałam dzień przed wyjazdem, a miałam resztę sprayu... I gdy byłam już prawie pewna, że mi wystarczy, postanowił się skończyć :P I musiałam jechać do centrum miasta kupić nowy... trochę czasu mi zeszło, ale teraz mam ponad 2x większy spray w sporo niższej cenie, tyle że bez połysku. No cóż, coś za coś.


A tak zmieniając temat... dzisiaj wreszcie wrzucili na stronę mojej uczelni plan... 
wcześniej patrzałam na rozkład godzin dla mojego semestru z poprzednich lat, i byłam baardzo pozytywnie nastawiona, bo godzin miało być ponad 100 mniej w porównaniu z poprzednim semestrem.
No i co? Ciasteczko...
plan mam FATALNY. No dobra, wiem, zawsze mogło być gorzej, ale... ja dojeżdżam do uczelni, i mam całkiem sporo km, w dodatku mam tylko jeden bezpośredni pks do domu w godzinach wieczornych. A rano na 7 znowu muszę być na uczelni... Przez przynajmniej 3 dni będę siedzieć na uczelni od 7 do 17, a najlepsze jest to, że mam kilka okienek. Po co są te okienka?! Gdyby ich nie było mogłabym normalnie wracać do domu ;/
W dodatku nie mam żadnego wolnego dnia. Z tego co słyszę to prawie wszyscy mają. Tylko moja akademia magii nie...
Rok akademicki jeszcze się nie zaczął, a ja już jestem skutecznie zdemotywowana :(

Tak więc już niedługo na blogu będzie mnie duuużo mniej.

wtorek, 24 września 2013

Wyzwanie foto tydzień 7: PODRÓŻE

Ten wpis dodaję z opóźnieniem ;p
podróże? Kocham. Uwielbiam poznawać nowe zakątki, nowe kultury, nowych ludzi.
Pamiętam jak czekałam na wyjazd do Turcji. Zresztą na każdy wcześniejszy wyjazd też...
wyjazd, wyjazd i po wyjeździe. Czas ucieka strasznie szybko...
z każdej swojej podróży przywożę pocztówki, proszę też o to znajomych. Dzięki temu uzbierał mi się już duży, solidny plik. Tutaj namiastka...


poniedziałek, 23 września 2013

Mix zdjęć

ten post powinien się pojawić wczoraj, ale że dopiero dzisiaj wróciłam do domu, to jest dzisiaj ;)
ogólnie będzie to mix zdjęć, nie tylko z minionego tygodnia, bo robiłam mało zdjęć.
Prawie cały tydzień spędziłam z ukochanym, w sobotę pojechaliśmy do jego rodzinnego miasta na 18stkę jego kuzynki. Pierwsza rodzinna impreza, na której byłam i miałam okazję poznać część jego rodzinki... było trochę stresu i czucia się nieswojo, ale dałam radę. Bardzo się cieszyłam na ten wypad, bo w porównaniu do niego ja lubię rodzinne klimaty ;)

 Grudziądz - zdjęcia robione na szybko.
drink - jeszcze Turcja :) ; Dorcia z jednym przyklapniętym uchem; opakowanie po krówce;
przepyszna Milka - jak ją zobaczyłam w Tesco, to musiałam ją kupić :D moja radość z wprowadzenia nowych smaków była/jest ogromna :)

pyszne, mocno czekoladowe muffiny, które zrobiła moja przyjaciółka ;)

fioletowy tworek, który został rozebrany na części pierwsze i zamiast niego powstały fioletowe kolczyki, które powędrowały do Majaleny w ramach wymianki lawendowej.
Ale miałam długie pazury :D

 A tu mój przystojniak, podczas powrotu do Gdyni :) udało mi się zrobić kilka fotek z czego cieszę się jak dzieciak, bo jak on tylko słyszy "zdjęcie;aparat" to już go nie ma... Nie pozwala sobie robić zdjęć bo nie lubi ich, nad czym ja baaaaaardzo ubolewam, bo kocham robić zdjęcia... :(
dlatego ostatnimi czasy mam baaaaardzo mało wspólnych zdjęć... :(

Praktycznie wszystkie zdjęcia, które robię w ramach "tygodnia w zdjęciach" są robione spontanicznie, komórką lub ewentualnie cyfrówką, ale rzadko mam ją przy sobie. W związku z tym jakość jest jaka jest, ale myślę, że w tym jest też urok tych zdjęć :)

Ok, lecę dalej nadrabiać zaległości u Was na blogach :)

Udanego tygodnia! ;)

czwartek, 19 września 2013

Balea: Jagodowy żel pod prysznic + TAG

Nie było mnie kilka dni, i może nie być przez kilka następnych - korzystam z ostatnich chwil wakacji ;)

Dzisiaj post kosmetyczny... a mianowicie, tak jak w tytule,o jagodowym żelu pod prysznic Balea.
W lipcu miałam okazję wpaść do niemieckiego DM'u, ale że nie miałam dużo czasu, brałam to, co mi wpadło w ręce ;p
I była to między innymi niebieska Balea. Kupując te kosmetyki kierowałam się zapachem.
I to właśnie jagodowa wersja najbardziej przypadła mi do gustu...



Co by się nie rozpisywać - będzie krótko. Żel jak żel - myje dobrze, konsystencja nie za rzadka, nie za gęsta - w sam raz. Dobrze się pieni.


Otwarcie- standardowe. Nie ma problemu z wydobyciem nawet "resztek" produktu.


Ogólne wrażenia? Jak dla mnie ten żel jest niemalże idealny, jeśli będę miała okazję to kupię ponownie, głównie ze względu na OBŁĘDNY zapach (niestety po umyciu na skórze utrzymuje się bardzo krótko).

Miałyście jagodowe kosmetyki Balei? Jak wrażenia? A może macie jakiś inny ulubiony zapach spośród tych kosmetyków? ;)

Ostatnio otagowała mnie przemiła osóbka z Koronkowego Ogródka ;) bardzo dziękuję kochana :)

Zasady nominacji:
1. Nominowana osoba pokazuje nagrodę.
2. Dziękuje za nominację.
3. Ujawnia 7 faktów o sobie.
4. Nominuje 7 blogów.
5. Informuje o nominacji blogi nominowane.

A więc oto 7 faktów o mnie... (jakiś czas temu pisałam 50 faktów, postaram się nie powtórzyć:P)

1) Nie lubię swoich oczu - są małe i mają przeciętny kolor. Eyeliner działa z nimi cuda :D
2)  W pierwszym semestrze studiów byłam pewna, że nie zdam, szukałam nawet na szybko innego kierunku na innej uczelni. Jednak zacisnęłam zęby i udało mi się przeżyć :P
3) Aktualnie szukam pracy.
4) Często mam zimne ręce ;p głównie jesienią i zimą.
5)  Nie przepadam za zakupami (chodzi mi o zakupy typu ciuchy, szczególnie w dużych centrach handlowych :P)
6) Jestem na granicy niedowagi - zawsze byłam. Jestem wysoka i szczupła, ale za nic nie mogę przytyć...
7) mam takie małe marzenie... ale wiem, że mało realne, nawet się nie nastawiam ;)
chodzi o posiadanie własnej cukierni bądź sklepu sprzedającego rękodzieło.

Nikogo nie nominuję - brałam już udział w kilku tagach i nominowałam już wiele osób, a poza tym część za nimi nie przepada, więc mam nadzieję, że mi to wybaczycie.
Jeśli któraś z Was ma ochotę na ten TAG, śmiało ;) a jeśli już na niego odpowiadałyście, to podajcie linka, chętnie poczytam.

Pozdrawiam ;)

poniedziałek, 16 września 2013

Sutaszki

grgrgr, jeszcze chyba nigdy nie zrobiłam tak niefotogenicznych kolczyków!
Fotografowałam je wczoraj, ale słońca nie było, więc zdjęcia były słabe. Pomyślałam sobie, że zrobię je dzisiaj, pogoda ciut lepsza, ale... zdjęcia dalej słabe :| lustrzanka postanowiła się zbuntować i zdjęcia są nieostre, nie wiem, co się dzieje...
połowa tych zdjęć które zaraz Wam pokażę jest zrobiona cyfrówką, która czasem lepiej sobie radzi ;|

Wiem, że dla większości z Was te zdjęcia będą ok, ale... ja lubię, kiedy moje zdjęcia są ostre. Te nie są. No cóż... niefotogeniczne kolczyki, haha :D

2 najlepsze zdjęcia, zrobione w domu z lampą :D





niedziela, 15 września 2013

Tydzień w zdjęciach: znowu kulinarnie

Tak właściwie to w tym tygodniu nie robiłam żadnych zdjęć...

Tylko kulinarne ;) a było tak...


Pyszne czekoladowe muffiny z kremem maślano-serowym. Na drugi dzień były wg mnie nawet lepsze niż w dniu upieczenia ;)
 Przepis TUTAJ. Mi wyszło 18 muffinek.
Te cupcake'sy zgłosiłam do konkursu u Elficznej :)

A tu tort zrobiony na zamówienie kuzynki ;p
Męczyłam się z nim kilka godzin, głównie ze względu na masę cukrową. Same wyrobienie jej i zafarbowanie jest bardzo czasochłonne. Muszę się jeszcze nauczyć ją ładnie formować "na dole" tortu. Nie wiem co zrobić, żeby się tak nie zakładała.
Torcik w środku oczywiście czekoladowy :D

W ogóle...po skończeniu tortu, wybrudziła mi się ta podstawka na której stał tort, więc wzięłam ręcznik papierowy żeby ją przetrzeć... i tortownica wysunęła mi się z rąk i obróciła się razem z tortem bokiem... Na szczęście udało mi się go złapać... Uff! Myślałam, że zawału dostanę. Kilka godzin poszłoby na marne. Dobrze, że masa cukrowa jest twarda, bo inaczej tort by nie przeżył...

Miłej niedzieli ;)

piątek, 13 września 2013

A może by tak... zmiana?

Zmiany są potrzebne. Bez nich byłoby nudno. Chociaż... czy ja jestem osobą, która lubi zmiany...? Chyba nie. Ale to bez znaczenia, czasem są potrzebne, tak jak napisałam wyżej, a więc...

CIACH!



Ha! Spokojnie, to tylko moja interpretacja kolejnego tematu wyzwania fotograficznego ;) ("zmiana")

Za długo czekałam, aż włosy mi urosną do takiej długości, żeby teraz je ścinać. Wiadomo, kobieta zmienną jest, ale tego jestem pewna - nie mam zamiaru ścinać włosów...

czwartek, 12 września 2013

Podaj dalej, odsłona 2

Czyli tworki, które wysłałam do Basi :)

sutasz: kolczyki i broszka

 modelinowe kupkejki
 bransoletka
 do tego zakładka i kilka serwetek do dekupażu.
Wszystko razem:

Przypominam o moim książkowym candy i zapraszam do udziału.


Aaaaa! Co za pogoda... Nic się nie chce. Leje, zimno, mokro, szaro, ponuro, wszędzie błoto i kałuże. 
Gdzie jest słoooooońce? :(

wtorek, 10 września 2013

Podaj dalej, odsłona 1

Oto co wysłałam w ramach zabawy "Podaj dalej", do Klaudii:








bransoletka, zakładka do książki, koraliki, 3 pary kolczyków :)