środa, 30 lipca 2014

Prosta bransoletka ze sznurka satynowego

Ostatnio często robię prostą biżuterię - jak widać, też może być efektowna :)
Pamiętacie jak pokazywałam Wam mój zielony komplecik? Możecie go zobaczyć tutaj.
Znalazłam jeszcze tutka na bransoletkę i postanowiłam ją zrobić :) ta została zrobiona dla mamy mojego mężczyzny z okazji imienin.





Dla siebie na pewno prędzej czy później też zrobię taką, tylko do kompletu - zieloną ;)
robi się szybciutko, jest miła w dotyku i lekka, no i przede wszystkim ładnie się prezentuje :)

Nie wiem, czy wiecie, ale uwielbiam jeździć na rolkach! Jak tylko dostanę wypłatę zamierzam kupić sobie nowe, pożądne rolki (moje stare są już wyeksploatowane :P)
jutro wezmę udział w "nocnym" (właściwie wieczornym) przejeździe ulicami Gdańska, już nie mogę się doczekać :D

A póki co zmykam - w moim pokoju nie da się wysiedzieć! niestety mam okna od południowej strony, więc mam chyba z 30 stopni :<

poniedziałek, 28 lipca 2014

Zakupowe nowości

Ah te wyprzedaże, są wszędzie...
ostatnio w Biedrze pojawiły się kosze z napisem "wszystko za 3 zł" i "wszystko za 5", później doszły jeszcze za dychę ale ja kupowałam w tych wcześniejszych promocjach :)
co udało mi się kupić?
 Odżywka d/s i b/s Eveline argan + keratin, sztuka za 5 zł :)
kremy do depilacji Eveline, sztuka 3 zł
strepsils za 3 zł, wzięłam z myślą o młodszym bracie:P
masełko karmelowe Nivea, 3 zł :)
a z empiku wpadły w moje łapki cudowne foremki na muffiny i stempelek "made with love", myślę, że wpadnę tam jeszcze i kupię więcej foremek :) (foremki za 3,45 a stempelek bodajże 6,45)
 krem BB Eveline 5 zł (dla mamy), mydełko glicerynowe 3 zł

A tu już Rossmann - chusteczki do demakijażu - trochę ponad 3 zł. Kupowałam z myślą o wyjazdach ;)
dezodorant Synergen - nigdy wcześniej go nie miałam, kosztował 4 zł. ma cudny, jakby tropikalny zapach :) jeśli się sprawdzi, to wypróbuję również pozostałe 2 wersje zapachowe, bo wszystkie mi się podobały.
Żel pod prysznic z Kallosa i krem do rąk z Avonu to prezenty, a olejek Vatika kupiłam na Globaltice u mnie w Gdyni :) co prawda na pierwszym miejscu w składzie ma parafinę, ale postanowiłam zaryzykować. Ma w sobie m.in.oliwę z oliwek (moje włosy ją uwielbiają), ekstrakt z kaktusa i olejek migdałowy :) właśnie siedzę z nim na głowie, ciekawe jaki będzie efekt :)

Wybaczcie za jakość zdjęć - robiłam na szybko telefonem. A btw telefonu, za jakiś tydzień mam zamiar zakupić Sony Xperie M2, ma ją może któraś z Was i mogłaby się podzielić opinią?

Ah, i dziękuję za wszystkie życzenia urodzinowe! Zarówno te "o czasie", jak i spóźnione :*

Ostatnio znowu rzadko się tutaj pojawiam, ale wiecie... lato, wakacje :D i w sumie mam niewiele czasu (z czego się cieszę, bo baaardzo nie lubię się nudzić...)
ale planuję w najbliższym czasie kilka notek z moimi tworkami, trzeba się w końcu za coś wziąć :)

A Wy kupiłyście coś ostatnio na przecenach?
(ja często kupuję na wyprzedażach rzeczy których nie potrzebuję na dany moment, ale wiem, że je wykorzystam)

Buziaki!

poniedziałek, 21 lipca 2014

Urodzinowa niespodziewajka...

Jak pewnie część z Was wie z jednej z poprzednich notek, w zeszłą niedzielę obchodziłam urodziny. W poniedziałek tata przekazał mi paczkę z dopiskiem "dla Sandry" (przyszła na adres jego firmy). Nie spodziewałam się żadnej paczki, więc moje zaskoczenie było ogromne ;)
kopertę otworzyłam wracając do domu, jeszcze w samochodzie. Ale jak zobaczyłam tak ładnie opakowany prezent, to moja cierpliwość została wystawiona na próbę - uznałam, że muszę najpierw paczkę obfocić przed otworzeniem, więc musiałam poczekać, aż dojadę do domu ;)


Paczuszka to prezent od Krysi - jednej z blogerek, z którymi utrzymuję kontakt i mam nadzieję kiedyś się spotkać (niestety, mieszkamy kilkaset km od siebie)

 W paczuszce znajdowała się m.in. własnoręcznie zrobiona kartka (już druga od Krysi :D), koraliki toho (taaaak, wreszcie będę miała okazję je "przetestować"!, oraz przywieszki do bransoletek, te wszystkie drobiazgi zapakowane były w srebrny woreczek :D

A teraz... czas na gwiazdę wieczoru!


 Przepiękna, ręcznie zrobiona na szydełku chusta w cudnych, wyrazistych kolorach!


WOW, prawda? :D
Będzie idealna na chłodniejsze dni ;) a że ja jestem zmarzlakiem, to tym bardziej się przyda :D

Krysiu - jeszcze raz wielkie dzięki, sprawiłaś mi wielką niespodziankę ;)
a Was zachęcam do odwiedzenia jej bloga!

Miłego dzionka ;)

czwartek, 17 lipca 2014

CIACHnęłam włosy!

Pamiętacie, jak w zeszłym roku wrzucałam to zdjęcie?


Pytałam się też Was o zdanie kilka notek temu...
i w końcu zdecydowałam się na podcięcie włosów :)
i nie żałuję!

przed i po, nie zwracajcie uwagi na kolor włosów, wszystkie były robione w sztucznym świetle.

Będąc u fryzjerki i widząc, ile włosów mi ścina, zaczęłam się bać, jak będę wyglądać... pomijając, że samo podcięcie i cieniowanie było ekspresowe ;p fryzjerka nie myła mi włosów, najpierw tylko rozczesała na sucho (=szopa), potem tylko wtarła trochę serum i włosy wyglądały, jak na 2óch ostatnich zdjęciach powyżej.
W domu po myciu niestety włosy nie były już takie proste, ale znajdę sposób, żeby były ;)

I mimo, że jeszcze niedawno tak się zarzekałam, że nie zetnę włosów, bo są takie długie i tak dużo czasu zajęło mi zapuszczenie ich... to jestem BARDZO zadowolona! w dotyku są takie... grubsze, milusie, wreszcie nie ma tego siana na końcówkach. A jak robię kitka, to jest taki śmiesznie króciutki :D ale wreszcie mogę nosić kitka, bo jak miałam długie włosy to wyglądał jak szczotka :D

Tu jeszcze fotka po zabawie lokówką:


Podsumowując... włosy wyglądają na zdrowsze, lepiej się układają, są lżejsze...no i lepiej się w takich czuję. Same plusy!
A Wy jak oceniacie, lepiej mi było w dłuższych czy teraz? ;)

niedziela, 13 lipca 2014

Co u mnie... dużo zdjęć :)

Dzisiaj luźny post...
czyli co u mnie słychać, trochę słodkości i zakupów ;)

1) świnka morska mojej siostry w kapelusiku ;)
2) kot mojej przyjaciółki mamy, bardzo nietowarzyska... ale i tak wszyscy ją kochają ;)
3) kot sąsiadów - malutki, cudowny :)
4) relaks na balkonie w wykonaniu mojego kota.

tutaj fotki ze spacerku brzegiem morza w naszej ukochanej Gdyni :) robione telefonem, więc słabe... ale pogoda była cudna, szkoda tylko, że dosyć spory odcinek był cały w kamieniach i strasznie ciężko szło się na boso, a w morzu same glony :P

 czas na słodkości! domowy budyń z prawdziwą wanilią i bita śmietana ze świeżo zebranymi owocami leśnymi ;)

Pavlova. Kolejna :D

eklerki... wyszły trochę jak bułki :P ale były pyszne! Zrobiłam je z okazji Dnia Ojca, bo nie miałam prezentu dla taty, a wiem, że lubi eklery :P

A teraz... trochę sportu ;) w Parku Północnym jeździłam na rolkach z przyjaciółką. Za około miesiąc mam w planach kupić nowe rolki, bo moje są już totalnie wyeksploatowane ;p

my oczojebni! Zdecydowałam się na butki do biegania jako prezent urodzinowy od rodziców. Biegałam już w nich kilka razy, są genialne! Teraz chwilowo nie biegam, bo w takim skwarze jak był ostatnio to się po prostu nie da :(
a te ciuszki biegowe to z kolei prezent od tego Pana w żółtych butach ;)

 iiii czas na zakupy! Jak weszłam z przyjaciółką do empiku, to siedziałyśmy tam chyba z 1,5h :D takie wyprzedaże... a kasy tak mało...
kupiłam sobie płytkę Lindsey - planowałam to zrobić już dawno, ale szkoda mi było tych 43zł. A teraz kupiłam ją za pół ceny ;)
do tego kupiłam siostrze budzik za niecałe 3 zł :D szał po prostu. A na dniach tam wrócę i kupię jakieś akcesoria babeczkowe i cudowne formy na muffiny, bo wyszła niedawno piękna, pastelowa kolekcja :D
+prostownica to prezent od przyjaciółki. Skubana wychwyciła, jak kiedyś wspominałam, że chciałam sobie kupić nową :P
+ zamierzam znowu się pofarbować na czerwono. A co tam, wakacje są :D a do tego... kupiłam farby w tesco na wyprzedaży... jedna sztuka za niecałe 5zł :D co prawda nie mam zaufania do Palette, ale zobaczymy...

 A tutaj część wygranej w rozdaniu u Cat ;)
wygrałam paski do frencha Essence, powyższy lakier Essie i naklejki, a do tego dostałam cudne 2 własnoręcznie zrobione mydełka ;) dziękuję!

zakupów ciąg dalszy. Wszystko w promocji :D
maska z Hebe, Batiste i szczotka z Biedry (razem z suplementem), chusteczki z Rossmanna i maska do włosów i kredka z Avonu. Kredka - fioletowa - na moich oczach wygląda super!

i na koniec jeszcze trochę czytadeł :)
uwielbiam Sparksa. Będąc jakiś czas temu u siostry mojej przyjaciółki zobaczyłam, że ma sporo jego książek. Pożyczyłam dwie :) Anioła Stróża niedawno skończyłam czytać i lada moment biorę się za "na zakręcie". I chociaż na początku musiałam się wkręcić w książkę, to później się mega wciągnęłam. Jest inna od reszty jego książek przez wątek thriller'owy. Jak najbardziej polecam :)
A "ukrytą" pożyczyłam z biblioteki ;)

Życzę Wam miłego dzionka. Ten post napisałam wcześniej, teraz siedzę w pracy ;)
taaak... dzisiaj stukło mi 21 latek ;)

piątek, 11 lipca 2014

Gorący komplecik...

Gorący, bo w ciepłych, intensywnych kolorkach ;)
Składa się z koralikowych kolczyków i bransoletki oraz wisiorka z sutaszu :)




Pierwszy raz robiłam tego typu kolczyki i muszę przyznać, że bardzo mi się spodobały :)


U mnie ostatnie dni były upalne, dzisiaj zrobiło się trochę chłodniej, to można odetchnąć :)

wtorek, 8 lipca 2014

Komplecik z buteleczek...

Jakiś czas temu (w sumie to już dosyć dawno) przyjaciółka poprosiła mnie o kolczyki i wisiorek - butelki. Na dniach wreszcie się za to wzięłam (przypomniało mi się :P) i tak oto powstały:




Napisy wybrała sama, z tego co wiem, to mają związek z HP ;>
ale ręki nie dam sobie uciąć, bo sama nie jestem fanką HP.

W planach było wypełnić te buteleczki jakimś płynem, ale totalnie nie miałam pojęcia jakim...
Więc pomyślałam, że wypełnię je... wstążkami ;)

Miłego dzionka!

piątek, 4 lipca 2014

Naszyjnik z drobnicy - warkocz

Korzystając z kolejnych tutoriali pasartu, postanowiłam wykonać kolejnego biżutka.
Tym razem naszyjnik - dosyć ciężki, masywny.
Ja w zasadzie noszę tylko jeden jedyny naszyjnik-bardzo osobisty, ale będę robiła wyjątki - ten naszyjnik jest po prostu piękny :)
i banalny w wykonaniu (tylko trzeba poświęcić trochę czasu na nawleczenie koralików)



tutorial znajdziecie tutaj.