Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naszyjnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naszyjnik. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 stycznia 2019

Srebrny lariat

Witajcie,
pod koniec zeszłego roku brałam udział w kilku prywatnych wymiankach. Na potrzeby jednej z nich powstał prosty lariat z koralików Toho Galvanized Aluminium. Właściwie jest to kolor srebrny z taką ciepłą poświatą, więc w zależności od światła może wydawać się nawet delikatnie złoty.



Zakończyłam go ślepymi końcówkami, ponieważ miał być do wiązania, ale w przypadku normalnych końcówek możnaby z niego upleść jakąś ciekawą formę, na przykład taką (tylko musiałby być trochę dłuższy):



Do kompletu zrobiłam jeszcze bransoletkę.


Moja wymiankowa para była zadowolona, ja także :)
Muszę Wam powiedzieć, że polubiłam lariaty, bo chociaż robi się je bardzo mozolnie, to efekt końcowy wynagradza poświęcony czas :)

U Was też takie mrozy?:)
Ciepełka życzę :)

środa, 28 listopada 2018

Naszyjnik, kolczyki i cała reszta

Hej!
Mam za sobą piękną wymiankę z Jolą :) więc muszę się Wam pochwalić efektami!
Ja poprosiłam Jolę o kartkę na urodziny mojej mamy. Ale tę gwiazdę pokażę za moment ;)
Najpierw to, co ja wykonałam dla Joli:

długi naszyjnik na sznurkach woskowanych z koralikami z kolorach, o które poprosiła sama zainteresowana:

tak prezentuje się na ludziu - myślę, że całkiem wdzięcznie :)


Dla córki Joli wykonałam także dość długie, eleganckie kolczyki - mam nadzieję, że przypadną jej do gustu:

Ode mnie poleciała jeszcze zakładeczka decu i pudełko - jednak jakimś cudem nie mam zdjęcia tego drugiego, więc pożyczyłam od Joli:


I teraz pora na gwiazdę ;)
karteczka miała być w delikatnych kolorach, z motywem lilii - bo moja mama uwielbia te kwiaty :)
Kartka była zapakowana w piękne pudełeczko i przewiązana wstążką

a w środku pudełka... (zdjęcia pożyczone ;))


Oceńcie sami - czyż nie cudowna? Ja jestem zachwycona, również samą nietypową formą ;)

Ale to nie koniec...
dostałam jeszcze przepiękny planer ślubny w marynistycznym stylu:

Znów karteczkę w nietypowej formie ;)
w środku był tag z kilkoma słowami do mnie.

I coś, co mnie totalnie zaskoczyło:
Łapacz snów! I to podwójny!
Ahh :) Jola wyczytała w którymś moim wpisie, że na swoim ślubie wymarzyłam sobie mieć popodwieszane na sali łapacze...

Oprócz tych cudowności były jeszcze 2 wielkie paczki m&m'sów (strasznie szybko znikły! :o) oraz biała herbatka :)

Ta paczucha wywołała u mnie uśmiech od ucha do ucha, który trzymał się cały dzień ;)
jeszcze raz pięknie Ci dziękuję kochana!


Mamy koniec listopada, podejrzewam, że jesteście po uszy zakopane w pracach świątecznych ;)
ja właściwie też, umówiłam się też na kilka wymianek i teraz ścigam się z czasem, żeby zdążyć.
Swoją drogą - wow, już za kilka dni ten magiczny grudzień!
Dzisiaj rano moim oczom ukazał się biały dywan za oknem ;) piękny widok! 
Szkoda tylko, ze temperatura na plusie...
No cóż, mam nadzieję, że może w grudniu poleży trochę dłużej :)

Pięknego dnia!

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Niebiesko-czarny naszyjnik

Dzień dobryyy!
Coraz gorzej z moim blogiem, nie pisałam od prawie 2 miesięcy... wrzuciłam ostatniego posta na początku lipca, gdy zaczynały się wakacje, a tu zaraz koniec...
jest tu jeszcze ktoś...?

Do pokazania mam bardzo dużo, ale mam problem nawet żeby zrobić zdjęcia, zgrać i obrobić... może ktoś prześle mi trochę blogowej mocy? :D

Na wiosnę urodziny miała jedna z nas, dokładnie Ulcia. Zrobiłam dla niej granatowo- czarny naszyjnik w technice haftu koralikowego.
W środku znajduje się kaboszon dumortierytu.



Mam nadzieję, że dobrze się nosi :)

Miłego poniedziałkowego wieczoru i całego tygodnia! :)


poniedziałek, 8 maja 2017

Ślubny komplet biżuterii

Udało mi się stworzyć komplet biżuterii z przeznaczeniem na ślub (nie mój ;))
 Taki był po prostu mój zamysł przy tworzeniu.
Prosty, ale elegancki.
Króluje biel przeplatana delikatnymi, matowymi, pastelowo różowymi kropeczkami.






Co myślicie? ;)

Komplet zgłaszam do wyzwania kolorystycznego w KTM:


Udało mi się także stworzyć jeszcze jedną pracę na powyższe wyzwanie (i już wyczerpałam limit 3ech prac! chociaż więcej i tak bym nie zdążyła zrobić, bo dziś ostatni dzień ;))

Jest to dość spore serducho z przesłaniem, które baardzo mi się spodobało (chociaż już nie pałam tak wielką miłością do czekolady jak kiedyś). Będzie zdobiło naszą kuchnię po przeprowadzce.

Pozdrawiam Was różowo, życząc dużo słońca na nowy tydzień ;)

środa, 22 marca 2017

Elegancki komplet Swarovski

Pamiętacie, jak pokazywałam Wam piękny, szmaragdowo-złoty komplet biżuterii dla druhny (klik)?
Jeszcze w zeszłym roku dostałam zamówienie na taki komplet, ale w innych kolorach.
Użyłam kryształków Swarovskiego Light Siam w dwóch rozmiarach: 12 i 8 mm oraz koralików toho 11/0 i 15/0 w kolorze Galvanized Aluminium. Te srebrne koraliki są dość specyficznie, gdyż zależnie od światła mogą się wydawać lekko złote lub srebrne :)
rozważałam użycie koralików w kolorze Nickel, ale wyczytałam, że nie są tak trwałe jak te z serii Galvanized.
Wszystkie metalowe elementy są ze srebra (łańcuszek także :))

A oto gotowy komplet:






I jak Wam się podoba? ;)

czwartek, 19 stycznia 2017

Delikatnie i kobieco...

Przedstawiam Wam prosty, cieniowany komplet zrobiony na zamówienie.




Do kompletu zrobiłam jeszcze kolczyki w kształcie prostych "patyczków", jednak były robione jako ostatnie i nie miałam możliwości zrobić dobrych zdjęć, więc odpuściłam.
Do bransoletki doczepione jest srebrne serduszko.

Ogółem komplet jest prosty, ale coś w sobie ma... bardzo mi się podoba, jest dość uniwersalny - będzie pasował zarówno na codzień, jak i od święta.

Miłego weekendu :)

niedziela, 6 listopada 2016

Turkusowy naszyjnik, czyli haft koralikowy w roli głównej

Już od dawna mnie korciło, żeby opleść jakiś kaboszon - żeby spróbować typowego haftu koralikowego. No i udało się! O dziwo bez większych problemów :)
jestem z niego bardzo zadowolona i już mnie świerzbią ręce, żeby zrobić następny :)
Póki co mam jeszcze inne projekty na głowie, ale... "co się odwlecze, to nie uciecze" ;)




Powstał na wymiankę, nowa właścicielka zadowolona, a to najważniejsze ;)

A jak Wam się podoba? ;)

Mam nadzieję, że weekend minął Wam miło, życzę dużo słonka na nowy tydzień!

sobota, 14 maja 2016

Magiczne naszyjniki

Malutko mnie tutaj ostatnio... ale dużo się dzieje... sesja zbliża się wielkimi krokami, a do tego... rozpoczęłam swoją pierwszą pracę :)
Mimo to staram się regularnie Was odwiedzać ;)

Dziś chciałabym Wam pokazać duże naszyjniki pomalowane farbami Pebeo Prisme Fantasy (wielkość widać dobrze na pierwszym zdjęciu)


Tutaj udało mi się uzyskać ciekawy efekt niebieskich zawijasków:


A na poniższych już typowe dla tych farb, pęcherzykowe wzory: 





Robiłam kiedyś małe naszyjniki, ale duże są nieporównywalnie ładniejsze :) i jeśli będę do nich wracać, to tylko do dużych i z naszyjnikiem w formie drobnych koralików.
Jak Wam się podobają? ;)

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Koralikowe prezenty...

Witam Was w Nowym Roku! Mam nadzieję, że wkroczyłyście w niego dziarskim krokiem i z uśmiechem na ustach :)
Ja w tym roku wyjątkowo zrobiłam sobie w głowie podsumowanie, bo działo się bardzo dużo.
Ale jednocześnie wiem, że i w tym Nowym Roku także nie będę się nudzić...

Na pewno mogę powiedzieć, że z roku na rok moje umiejętności rękodzielnicze są coraz "szersze" (co sprawia mi ogromną satysfakcję!) - w 2015 roku zaczęłam robić kartki i haftować krzyżykami :) w 2016 bardzo chciałabym poszerzyć swoje umiejętności w zakresie beadingu i "liznąć" haft koralikowy.
 To tak słowem wstępu... a teraz przejdźmy do posta :)

Dawno, dawno temu postanowiłam spróbować, jak będzie mi się robiło bransoletki szydełkowo - koralikowe z koralików Toho 15/0... I robiło się okropnie... to są takie maleństwa, że to była moja jedyna próba do tej pory. W dodatku urwała mi się nitka i byłam zmuszona skończyć pracę. Powstał malutki patyczek, który długo czekał na moją wenę...
Pewnego wieczoru dostałam olśnienia i już wiedziałam, co z niego zrobię!


Powstał taki oto biało-granatowy naszyjnik - ja jestem z niego BARDZO zadowolona. Mam nadzieję, że nowa właścicielka również... ;)



A nową właścicielką jest Justyna, która miała urodziny 25 grudnia i ten naszyjnik był częścią prezentu. Zobaczcie, co jeszcze dla niej przygotowałam:

Bransoletka na cieniowanym fioletowym kordonku z przezroczystych koralików ;)


Tutaj już zdjęcie całej paczuszki + karteczki, która nie załapała się na wspólne zdjęcie:


A wełnę czesankową dodałam tak "na przekór" - Justyna dla mnie wysłała na przekór nici ;) (wbrew pozorom czasem nici używam! ;))


W ostatnim dniu grudnia urodziny obchodziła ostatnia solenizantka z naszej całorocznej zabawy - Elunia, do której powędrował czerwony (a jakże!) zamotek oraz dekupażowy wazonik (niestety zrobiłam tylko jedno zdjęcie...)

Mam nadzieję, że solenizantkom prezenty się spodobały i sprawiły choć trochę radości!

No cóż, to już koniec naszej całorocznej zabawy!
I tu standardowo - kiedy to minęło?! O raaany...
przecież jeszcze niedawno robiłyśmy prezenty dla styczniowych solenizantek!

Ja świetnie się bawiłam, poznałam nowe zdolne duszyczki i rozwinęłam trochę swoje umiejętności - przede wszystkim właśnie dzięki tej wymiance zaczęłam robić karteczki!
Ewciu, dziękuję Ci za organizację tej wymianki :)