niedziela, 24 listopada 2013

zamotki zamotki zamotki...

tak, znooowu :D ale ostatnio miałam sporo zamówień, co mnie baaardzo cieszy ;)
tak więc oto zamotki poczynione przeze mnie w ostatnim czasie...

 żółto-zielono-brązowy (zdjęcie robione jak widać przed farbowaniem ;)) i dwa czarno-białe
 szary (robiłam 2 takie same)
 fioletowy.

Jakby któraś z Was chciała sama zrobić sobie taki zamotek, polecam filmik "finger knitting" na yt ;)
jeśli zrobicie koniecznie podajcie linka, jestem ciekawa Waszych zamotków ;)

sobota, 23 listopada 2013

bransoletki szydełkowo-koralikowe

Oto i są :) zrobiłam 3, ale jedna fioletowa powędrowała już do właścicielki (robiona na zamówienie).
Ta w odcieniach niebieskiego i druga fioletowa czekają do świąt, będą częścią prezentów dla bliskich mi osób :)





 Mniej więcej tak będą zapakowane...


Są dosyć nieregularne, ale to przez nieregularne koraliki :) Mimo tego jestem zadowolona z efektu ;)

a tu jeszcze dwie czarne sznurkowane bransoletki, zrobione na zamówienie.

Jutro postaram się wrzucić zdjęcia nowych zamotków.

aaaa, muszę ponarzekać na tą pogodę! jest tak okropnie szaro że nie da się zrobić ładnych zdjęć :(

Buziaki ;)

poniedziałek, 18 listopada 2013

Co tam u moich włosów? (farbowanie- jestem buraczkiem :D)

Jeszcze wczoraj moje włosy wyglądały tak...

 A już dzisiaj wyglądają tak: 



Farbowałam pianką Wellaton "wulkaniczna czerwień". Kupiłam oczywiście 2 opakowania, w Hebe była promocja -bodajże 9,99 za jedno:) Ogólnie aplikacja ponoć (włosy farbuje mi sąsiadka) jest bardziej problematyczna, niż w przypadku zwykłej farby. Pianka ma duszący zapach, i gdy pofarbowane włosy znajdą się za blisko oczu, to łzawią...
Po spłukaniu 2krotnie nałożyłam dołączoną do opakowania odżywkę, pewnie dlatego włosy mi tak błyszczą i są takie mięciutkie ;)
ogólnie kolor na plus. W świetle dziennym wygląda bardziej jak wiśnia (zdjęcia robione w pomieszczeniu, z lampą), zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że ociera się o... róż.

Hm, ogólnie mam wrażenie, że jednak lepiej mi w jaśniejszych włosach. Moja znajoma jak mnie zobaczyła to cały czas mi powtarzała, że ten kolor jest super i mega mi pasuje ;) za to kolega stwierdził "czerwony? a gdzie rudy?:("
No ale najważniejsze, że mojemu lubemu się ten kolor chyba spodobał ;)
I tak pewnie szybko wypłowieje, więc w razie czego najwyżej spróbuję wrócić do rudego.

A tutaj... ja w kitolku z prostych włosów ;) (oczywiście prostowane... ohh, czemu natura nie obdarzyła mnie prostymi włosami? są dużo mniej problematyczne...)


No i ogólnie wczoraj poprosiłam też sąsiadkę o podcięcie końcówek, ok. 4-5cm poszło. Ale ja i tak różnicy w długości nie widzę... :P

Udanego tygodnia kochane!

niedziela, 17 listopada 2013

Tydzień w zdjęciach

Tydzień temu nie było, to jest teraz ;) i tak w sumie nie zrobiłam wielu zdjęć, ale coś tam jest...

 -Ananas - od teściowej w podziękowaniu za zamotek :D (mmm, był pyszny! uwielbiam świeżego ananasa :D)
-owoce (że niby zdrowo... a na zdjęcie przypadkiem załapał się papierek po wafelku, haha :D)
1) badamy twardość wody na ochronie środowiska;
2)w ostatnich dniach autobusy i trolejbusy w moim mieście zapuściły wąsy ;) (w ramach akcji Movember)
3) chwile relaksu, czyli dobry film i pyszne ciasto - murzynek. Już dawno przymierzałam się do obejrzenia "Igrzysk śmierci", ale jakoś mi nie wychodziło. Wczoraj się zmobilizowałam i nie żałuję! Jeśli ktoś nie oglądał - GORĄCO POLECAM. Szczególnie, że w piątek do kin wchodzi 2 część ;) już nie mogę się doczekać!
4) taka mała zapowiedź :D czyli Wellaton pianka "Wulkaniczna czerwień", o farbowaniu i efektach napiszę na dniach ;)

I na koniec najnowszy tort, taki zwyklak, ale spodobał mi się efekt obłożenia boków herbatnikami.
A ten tea light miał imitować taką urodzinową świeczkę :D


W ostatnim czasie pracuję nad bransoletkami szydełkowo - koralikowymi ;) niedługo pokażę efekty.

Buziaki!

wtorek, 12 listopada 2013

Wymianka czarno - biała

Witajcie :)
dzisiaj pokażę Wam efekty czarno - białej wymianki. Moją parą była Karolina, która tworzy biżuterię, poprosiłam ją o coś "słodkiego, uroczego", i oto co dostałam:
mnóstwo kolczyków, 2 bransoletki i wisiorek ;) do tego przydasie.
 Moje serducho skradły misie naklejone na... kapselki po piwie ;p czyż nie są urocze?

A teraz moje tworki, które poleciały do Karoliny:

 Zostałam poproszona o pudełeczko z wieżą Eiffla. Pomyślałam, że dobrze będzie się prezentowało z koronką na zewnątrz i czerwonym filcem w środku.

Do tego dorzuciłam zakładkę z wieżą Eiffla, zamotek oraz przydasie.


 ah, no i mulinowa bransoletka z szachownicę (lub zakładka, w zależności od preferencji)


wszystko razem...


Karolinie dziękuję za miłą wymiankę i zapraszam do niej,
dziękuję również organizatorce :)

sobota, 9 listopada 2013

Różana świeczka & turkusowy zamotek

Świeczkę zrobiłam już dosyć dawno, ale nie pokazywałam jej tutaj jeszcze ;) jest to moja pierwsza dekupażowa świeczka, trochę nierówna, ale jest ;) następną będę już prawdopodobnie robić  z użyciem medium (różana była robiona za pomocą suszarki :P)



I jeszcze świeżo zrobiony turkusowy zamotek (na zamówienie)



Udanego weekendu wszystkim zaglądającym życzę ;)

środa, 6 listopada 2013

Zwierzęcy segregator

Wydaje mi się, że nie pokazywałam jeszcze tego segregatora. Jeśli się mylę, proszę o uświadomienie mnie :P
Jak zobaczyłam serwetkę z tym kotem w berecie (?) to nie mogłam się oprzeć i musiałam ją kupić :D




Tak swoją drogą to paskudny dziś dzień. Cały dzień jestem przymulona, to chyba przez tą okropną pogodę... ;|
A do tego padł pomysł, żebyśmy z moim TŻ gdzieś pojechali w ferie (a raczej w 2gi tydzień ferii, po sesji). Nie byłam co do tego przekonana, ale jak już się zdecydowałam, to... dzisiaj dowiedziałam się (przypadkiem) od jednego z wykładowców, ze moja "genialna" uczelnia przedłużyła nam sesję tak, że przerwa semestralna będzie się składać ze środy, czwartku i piątku.
takie rzeczy tylko u nas...
GRRR

wtorek, 5 listopada 2013

... jesień?

Czyli wrzosowe zdjęcie do wyzwania foto.
W sumie dziwię się, że ten temat pojawił się tak późno.
I żałuję, że nie zrobiłam tych zdjęć wcześniej (bo przewidywałam, że ten temat się pojawi) - wtedy miałam duże pole do popisu.
Zaczęła się ta brzydka część jesieni... Liście opadły, jest szaro, ponuro, pusto, deszczowo...
druga połowa jesieni to chyba pora, której najbardziej nie lubię.
No ale przejdźmy do zdjęcia... dobrze, że mam w ogródku wrzosy, bo w sumie kiepsko było o inne jesienne obiekty do zdjęć.


Zdjęcie nie wyszło tak jak chciałam, ale z tego co zdążyłam zauważyć, wrzosy w ogóle ciężko się fotografuje :P

a tymczasem... wracam do nauki...

poniedziałek, 4 listopada 2013

Pomarańczowe prezenty urodzinowe...

Czyli bransoletka dla mamy(która miała urodziny wczoraj) - mój drugi sznur szydełkowo - koralikowy. Mam pytanko do osób, które również takie wykonują. Jakiego kleju najlepiej używać do podklejania końcówek? Ja użyłam kropelki, i owszem, trzyma się, ale przy końcówkach zrobił się biały nalot.




oraz zamotek, czyli prezent dla mojej babci, która urodziny ma jutro :)

 

 

 A ja zmykam się uczyć, bo w weekend trochę za bardzo sobie odpuściłam...

niedziela, 3 listopada 2013

wyzwanie foto tydzień 13: pycha

Dzisiaj powinno się pojawić podsumowanie tygodnia, ale nie robiłam żadnych zdjęć.

Moja mama ma dzisiaj urodziny, więc oczywiście musiałam zrobić jej torta :D

a oto jak wyglądał...


przepysznie czekoladowy <3
krem banalnie prosty... wystarczy roztopić 3 czekolady w 0,5l kremówki... i schować na noc do lodówki (nast. dnia ubić). No i co? Roztopiłam, odłożyłam do ostygnięcia, poszłam ogarnąć inne rzeczy i zapomniałam o tym ;/ rano się budzę z przerażeniem w oczach... 
schowałam ją do lodówki na kilka godzin i na szczęścia nie ucierpiała ;)

zaraz chyba pójdę sobie nałożyć - trzeba się jakoś zmotywować do nauki :P

sobota, 2 listopada 2013

Opaska + halloweenowe muffiny

Cześć kochane :) 
ostatnio rzadko piszę, ale w tym tyg. po prostu rzadko byłam w domu.
Dziś przedstawiam Wam moją opaskę ;)



 

Sutaszowa ozdóbka wyszła niewielka, ale prezentuje się całkiem ładnie ;)

a teraz jeszcze kilka (niestety jakościowo słabych) zdjęć z Halloween...

 moje średnio udane muffiny, szkoda tylko, że kilka z nich zjadły koty... ;/ a ja tyle nad nimi siedziałam...
 a tu już nasza dynia, zdjęcia były robione przez okno, dlatego wszystko się odbija :P
Nie uważam, że "obchodzę" Halloween. Uważam to za zwykłą zabawę i nic więcej ;)