poniedziałek, 12 listopada 2018

Haftowana broszka

Witajcie :)
ostatnio wpadłam w szał wymianek - na jedną z nich miałam przygotować broszkę w odcieniach niebieskiego/turkusu.
Postanowiłam, że jej centrum będzie stanowić ceramiczny kaboszon - pięknie popękany. Kupiłam ich kilka, wszystkie akurat w odcieniach niebieskiego :) uważam, że są śliczne.
Kaboszon oplotłam koralikami toho i fire polish. Zobaczcie, jak wyszło:







Jak Wam się podoba? :)
ja muszę przyznać, że broszek nie noszę, dlatego w mojej twórczości powstało ich bardzo niewiele.

Udanego tygodnia dla Was!

środa, 31 października 2018

Szydełkowana torebka

Dobry wieczór :)
Dziś przychodzę do Was jeszcze z letnimi zdjęciami...
Trafiłam kiedyś na kurs jak wykonać torebkę z t-shirt yarn/zpagetti (tutaj) i postanowiłam się z nim zmierzyć.
No i nawet coś tam wyszło ;)
wymyśliłam sobie marynarskie kolory:




Zużyłam jeden cały motek. Torebka wyszła dosyć ciężka.
Wisi sobie w szafie - w tym sezonie nie zdążyłam się nią nacieszyć, ale wierzę, że w następnym będę mogła ją dumnie prezentować do letnich stylizacji :)
Szybko się ją robi, także jeśli dysponujecie chwilą wolnego czasu - polecam :)

piątek, 12 października 2018

Wymianka kaktusowa - podsumowanie

Przyszedł czas na podsumowanie letniej wymianki kaktusowej (no, rychło w czas :P) organizowanej przez Ewę - Hubkę. 
Już dawno nie brałam udziału w wymiankach tematycznych, poza tym mam wrażenie, że jest ich jakby... mniej? Kiedyś co rusz można było w jakiejś wziąć udział, a teraz mam wrażenie, że jest ich jak na lekarstwo...
Więc jak napisała do mnie Ewcia z pytaniem, czy chciałabym wziąć udział w wymiance, to nie wahałam się długo ;) szczególnie, że tematem przewodnim były kaktusy/egzotyczne liście/monstera, a ja mam ne motywy ostatnio fazę :)

Moją parą została Violetta Ewa. Oto, co dla niej przygotowałam:


herbaciarkę z ręcznie malowanym motywem monstery. Dookoła okleiłam ją sztucznymi gałązkami - myślę, że wyszło całkiem, całkiem. 
Do tego bransoletka/zakładka z muliny, szydełkowy kaktusik (mój pierwszy), palmowe podkładki pod kubeczki.




Muszę się nieskromnie przyznać, że z kaktusika jestem bardzo zadowolona :)





Całość paczuszki prezentowała się tak:

Natomiast do mnie przywędrowały takie piękności:

Bardzo klimatyczna kartka z okienkiem, czyż nie jest piękna? ;)

Haftowane kaktusiki w ramce:

Kubas z lamą:

Haftowany medalion:

Do tego jeszcze kilka pięknych mydełek, ale niestety nie zrobiłam im zdjęcia.
Mojej parce dziękuję za udaną wymiankę, a Ewci za to, że o mnie pamiętała ;) i za samą organizację, która przypomniała mi czasy świetności blogowych wymianek ;)

Przede mną kilka prywatnych wymianek, czasowo nie wyrabiam, ale z końcem października będę miała tydzień urlopu, to mam nadzieję że wszystko ponadrabiam :)

U mnie piękna złota jesień, kolorowe liście pod nogami, przyjemne ciepełko w ciągu dnia...
oby taka aura utrzymała się jak najdłużej!
Buziaki!

środa, 3 października 2018

Bransoletkowy misz-masz

Dzień dobryy :)
czas trochę odświeżyć bloga...
narobiłam ostatnio sporo klasycznych bransoletek z kamieni naturalnych - one zawsze mają wzięcie :)

najwięcej bransoletek powstało z agatów (tutaj biała i niebieskie (dolne) to agart mrożony, na środku fasetkowany :)

agat i jadeit
Bardzo mi się podobają te różowce ;)

Oprócz bransoletek z kamieni naturalnych zrobiłam też takie z drobniutkich kryształków - są idealne na codzień, bardzo delikatne i eleganckie :)


Trafiły się także zwykłe "szklaki" :)

I zbliżenie...






Siostra dała mi także do wykorzystania super kolorowe, brokatowe koraliki modułowe. Zrobiłam więc dla siebie bransoletki (a co! w końcu lubię takie kolorowe akcenty :))

Ta przez swoją kolorystykę wyszła nieco jesienna.


Dawno temu na jedną z wymianek zrobiłam bransoletkę z użyciem koralików superduo (moja pierwsza taka :)), zdjęcie robocze...


W następnym poście pokażę Wam pewnie już coś nieco bardziej skomplikowanego ;)

U mnie nastała jesień, pogoda - typowo jesienna...
ale jest też w niej jakiś urok, w tych długich wieczorach...
chociaż mnie chyba łapie jakaś melancholia, muszę z nią powalczyć, coby się nie rozpanoszyła zbytnio ;) może lekarstwem będzie większa ilość rękodzieła - jestem w trakcie dogadywania kilku wymianek.

Nie chwaliłam się chyba wcześniej, ale postanowiłam jeszcze wydłużyć swoją edukację...
miałam rok przerwy ;)
teraz będę miała jeszcze zajętych większość weekendów, więc muszę pomyśleć nad lepszą organizacją swojego czasu. Oby mi się to udało :)

Buziaki dla Was!

a teraz... lecę się szykować, jadę do kolejnego salonu szukać "tej jedynej" sukni ślubnej ;)

czwartek, 13 września 2018

Kolczyki gronka

Hej!
Wpadam tu jeszcze na szybko, na moment przed pracą...
chcę się z Wami podzielić przepięknymi, a bardzo prostymi do wykonania kolczykami w kształcie gronek. Potrzeba jedynie trochę cierpliwości... ;)
Wersję kobaltową zmajstrowałam sobie na wesele, przepięknie wyglądały do sukienki :) nawet nie są ciężkie, a na uchu prezentują się bardzo elegancko.


Natomiast "do szufladki" stworzyłam wersję bardziej stonowaną, w kolorze ecru/beż:



Kolczyki bez bigla mają 8cm długości.
Chociaż nie jestem fanką świecidełek, to w tym przypadku uważam, że świecące koraliki (chociażby z powłoką AB) sprawiają, że kolczyki są jeszcze piękniejsze ;)
Gdyby któraś z Was chciała sobie takie zrobić - korzystałam z TEGO tutoriala :)

Miłego dzionka - i zaraz weekendu! (yaaay!)
Mój będzie dość intensywny, kolejny rok z rzędu będę brała udział w Runmageddonie, tym razem na nieco dłuższym odcinku. Ale będzie fun! :D

niedziela, 2 września 2018

Bransoletki

Dzień dobry wieczór w niedzielę...
Mam tyle zaległości, że nie wiem, od czego zacząć. Dzisiaj więc na pierwszy ogień pójdą bransoletki ;)

Tę poniższą stworzyłam na Dzień Babci... same widzicie, jakie to zaległości :P



A za oknem wtedy był śnieg...
i pewnie niedługo będzie znowu... no, ale mam nadzieję, że najpierw czeka nas piękna polska, złota jesień!

Zrobiłam też delikatną i elegancką bransoletkę sznurem tureckim:



Na jedną z wymianek powstała taka pastelowa (ależ mi się paznokcie dopasowały :D)

No i pozostając w pastelowych klimatach - kolejne sznury tureckie (tylko ta brązowa nieco nie pasuje :P)


Jest twórczo, kolejne plany rękodzielnicze zaczęłam spisywać na kartce bo boję się, że mi uciekną z głowy.
W przyszłym roku wychodzę za mąż, więc powoli zaczynam myśleć nad dekoracjami. Wymarzyłam sobie łapacze snów na szydełkowych, białych serwetkach... ahh, byłoby bajkowo!
Sama spróbuję stworzyć ich trochę, bo już kiedyś wyszydełkowałam może ze dwie...

Ale...
może znalazłaby się tutaj jakaś dobra dusza, która lubi robić serwetki i byłaby chętna na wymiankę? :)

A tymczasem wyczekuję tylko na piątek - przede mną cały tydzień, ale mam nadzieję, że zleci szybko... w piąteczek jedziemy na bardzo krótki, ale i bardzo intensywny wypad do Wrocławia - mój narzeczony będzie biegł pierwszy w życiu maraton (ja powoli zaczynam się ekscytować, on jeszcze nie ;)), a oprócz tego zapisałam się na warsztaty z tworzenia makatek :)
can't wait!

No, to dzisiaj się trochę rozpisałam, czego nie robiłam tutaj już dawno :P
miłego wieczoru i całego tygodnia dla Was!

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Niebiesko-czarny naszyjnik

Dzień dobryyy!
Coraz gorzej z moim blogiem, nie pisałam od prawie 2 miesięcy... wrzuciłam ostatniego posta na początku lipca, gdy zaczynały się wakacje, a tu zaraz koniec...
jest tu jeszcze ktoś...?

Do pokazania mam bardzo dużo, ale mam problem nawet żeby zrobić zdjęcia, zgrać i obrobić... może ktoś prześle mi trochę blogowej mocy? :D

Na wiosnę urodziny miała jedna z nas, dokładnie Ulcia. Zrobiłam dla niej granatowo- czarny naszyjnik w technice haftu koralikowego.
W środku znajduje się kaboszon dumortierytu.



Mam nadzieję, że dobrze się nosi :)

Miłego poniedziałkowego wieczoru i całego tygodnia! :)