niedziela, 25 września 2016

Podaj dalej

Jakiś czas temu zapisałam się na "podaj dalej" u Moniki. Zapytała mnie, co bym chciała dostać, więc bez zastanowienia odparłam, że szyte tulipany :)
Dostałam piękny, kilkukolorowy bukiet:




Prawda, że przepiękne? Moniko, dziękuję raz jeszcze! Świetna robota :)

Teraz pora ogłosić zabawę u siebie ;)
A więc: jeśli któraś z Was będzie chętna na drobiazgi ode mnie, napiszcie proszę w komentarzu, że zgłaszacie się do zabawy. Z wszystkich osób wylosuję dwie i podam je za tydzień. No chyba, że chętne będą tylko dwie osoby ;)
Potem będziecie musiały ogłosić zabawę u siebie. Na wykonanie paczuszek jest rok czasu.

A żeby nie było tak "pusto" jeśli chodzi o moje tworki, wrzucam zdjęcia kilku prac ;)

dwustronny kubek



również dwustronny, dla kociary ;)

i pozostając w temacie...


Życzę wszystkim udanego tygodnia ;)
Mi się właśnie skończyły wakacje... :(
podejrzewam, że ciężko będzie znowu "wbić" się w ten rytm nauki. Do tego ta jesień... brr!

sobota, 17 września 2016

Bransoletki

Witam Was serdecznie! :)

Dzieje się u mnie sporo, tydzień temu wróciłam z gór - było pięknie, chociaż ze względu na mały lęk wysokości wyższe eskapady musiałam sobie odpuścić.
Przez 2 dni była brzydka pogoda, ale i tak postanowiliśmy się przejść - było magicznie! Wszechobecna mgła i ta zieleń wokół... same zobaczcie

w drodze na Nosal


A tutaj piękny widok na Kościelec i mały Kościelec...
to chyba jeden z moich ulubionych widoków w Tatrach :)
szczególnie podoba mi się ten Mały Kościelec :) w tym roku zabrakło czasu, ale może następnym razem :)
Po prawej od Kościelca widoczna Świnica, która była naszym celem tamtego dnia.
Ja jednak pozostałam na Świnickiej Przełęczy, a szczyt atakował mój luby :)


Dziękuję za tyle ciepłych słów pod moimi słodkościami - dodajecie mi skrzydeł! Chętnie bym Was wszystkie do siebie zaprosiła na ciacha :)  a kawiarenka jest moim marzeniem... może kiedyś :)

Rękodzielniczo bardzo dużo działam - głównie w związku ze ślubem mojej przyjaciółki, który odbędzie się już za niecały miesiąc :) niestety nie mam weny na robienie zdjęć...
Dziś pokażę Wam, jakie bransoletki stworzyłam w ostatnim czasie - to będzie trochę taki misz-masz.

Potrójna w słodkich kolorach


Kolejna słodka, bez konkretnego wzoru:

Tutaj mały eksperyment z nieco większymi koralikami

sznur turecki

i bransoletka z rzemyków :)

Póki co jestem zasypana robotą :) jestem w trakcie realizacji kilku wymianek, do tego ten ślub...
ale cieszę się bardzo i mam nadzieję, że ze wszystkim zdążę na czas.

Miłego weekendu!

wtorek, 30 sierpnia 2016

Słodkości (cz. 19)

Dziś zapraszam na kolejną dawkę słodkości! ;)

Na początek...
Kinder Cake!
Czyli tort na urodziny siostry :)
Biszkopt piekłam z przepisu wyżej, natomiast z masą kombinowałam - za pierwszym razem się zwarzyła...
Polecam rozpuścić dwie Kinder czekolady (mogą być też zwykłe - ale w końcu to kinder cake ;)) w 500ml śmietany kremówki, odstawić na noc do lodówki, następnego dnia ubić z dodatkiem 2óch śmietan-fixów.

Tort mojito - zrobiłam go na swoje urodziny ;) ogólnie kiedyś robiłam tylko torty, teraz wolę piec ciasta. Ale ten tort jest obłędny, i na pewno zrobię go jeszcze nie raz. Krem jest świetny - bardzo sztywny, trzyma kształt. Ja dodałam trochę więcej soku z limonki, dorzuciłam też kilka porwanych listków świeżej mięty. Koniecznie spróbujcie! :)  przepis - klik


Sernik jagodowy - ja robiłam jeszcze z mrożonych jagód :) smak obłędny!




Delikatne omleciki z bitą śmietaną - pyszne, ja pod śmietanę dałam warstwę domowego dżemu porzeczkowego.

Ciasteczka owsiane - szybkie do zrobienia, chrupiące, pyszne :)

I jak, zasłodzone? ;)

Lecę się pakować - jutro jadę w Tatry! Życzcie mi... odwagi :D

piątek, 12 sierpnia 2016

Nadrabiam zaległości

Czas na nadrobienie wymiankowych zaległości :)
na początek - wymianka z MruMru. Napisałam do Magdy, bo bardzo spodobały mi się jej szydełkowe zakładki - a najbardziej (oczywiście) ŻABA ;)
Zobaczcie, co dostałam (wszystko ślicznie zapakowane)





oprócz żabki dostałam także zakładkę - kwiatka i etui na chusteczki

i mega oryginalną bransoletkę :)

Mnie Magda poprosiła o kolczyki - podała "modele", które jej się najbardziej spodobały, ustaliłyśmy kolory (nasycone), i do Magdy poleciała taka paczuszka:

i zbliżenie na kolczyki (sutaszowe już kiedyś pokazywałam)
Rivolki są na srebrnych sztyftach z kuleczką.

Następna wymianka - z Klaudia Zośka - odbyła się w ramach grupy wymiankowej na fb:
ja dostałam śliczne folkowe poduchy (które stały się prezentem)

natomiast odemnie poleciała herbaciarka w groszki.

Wymieniałam się także z Koraletką - poprosiłam o komplecik biżuterii (prawda, że przepiękny? ;))
odemnie poleciały naszyjniki malowane farbami Pebeo, które już pokazywałam na blogu.

Wszystkim dziewczynom jeszcze raz dziękuję - wymianki zaliczam do udanych. Oby jak najwięcej takich! ;)

niedziela, 7 sierpnia 2016

Garść prywaty...

Dawno takich postów nie było... kiedyś pisałam je regularnie. 
Bardzo lubiłam je też czytać u innych - ale też mam wrażenie, że jest ich mniej.
Tydzień temu wróciłam z "wakacji" (w cudzysłowie, bo wakacje mam dalej ;))
Odwiedziliśmy rodzinnie Słowenię i Chorwację, przejazdem także inne kraje...

Przed wyjazdem zobaczyłam piękne zdjęcia ze słonecznikami u Happy Place, a także na stronie National Geographic - prezentowali zdjęcia z podróży po Austrii, na których były między innymi niesamowite pola tych słonecznych kwiatów.
Kocham słoneczniki i już dawno marzyło mi się zobaczyć takie pole z bliska - słoneczniki sięgające po horyzont... marzyło mi się wejść w takie pole i uparłam się, że jeśli gdzieś po drodze będziemy je mijać - koniecznie musimy się zatrzymać. I padło właśnie na Austrię - a dokładnie północ tego kraju, gdzie pól słoneczników było naprawdę dużo. Nie wszystkie jednak były ładne - część miała smętnie zwieszone głowy, żółte płatki gdzieś pouciekały...

Za to my trafiliśmy chyba na najpiękniejsze pole na świecie - kwiaty były ogromne, przepiękne!  (większe ode mnie, a mam ponad 1,7m)
Były to dwa pola rozdzielone drogą. I w tle wiatraki...
Dość sielski widok :)
Najchętniej to bym sobie tam usiadła... i podziwiała godzinami.
Niestety byliśmy bardzo ograniczeni czasowo, więc na polu spędziliśmy dosłownie 5 minut...
Mimo to byłam naładowana pozytywną energią na cały dzień - w końcu spełniłam swoje małe marzenie!
A do tych zdjęć będę wracać - na przykład zimą, gdy za oknem będzie prószył śnieg...





Pozostając w Austrii - urzekł nas "winogronowy" przystanek autobusowy w jakimś małym miasteczku:

A teraz mały przeskok - już Chorwacja - Jeziora Plitwickie.
Bardzo się nastawiłam na ten wypad... po wejściu się rozczarowałam - nie spodziewałam się aż takich tłumów ludzi...
Odebrało mi to całą radochę związaną z podziwianiem widoków. Na szczęście jak już przeszliśmy kilka kilometrów, to zrobiło się "luźniej", i można było swobodnie się przemieszczać :)
(na zdjęciu już tylko garstka ludzi, bo było robione z "końca trasy", a godzina była dosyć późna ;))

Wszędzie wokół piękna, nasycona zieleń i kontrastująca z nią wręcz niebieska woda... jeziora, wodospady - coś pięknego, warto zobaczyć!



I na tym zakończę moją małą fotorelację.

Jeśli chodzi o rękodzieło, to coś tam sobie dziubię, ale...
w mojej głowie rodzą się wątpliwości - jak wiecie, tworzę w wielu technikach. Ale właściwie w żadną się nie zagłębiam...
"Jak się robi wszystko, to tak naprawdę nie robi się nic"
i zastanawiam się nad sensem tego mojego tworzenia...

tworzyć na pewno będę tak czy siak - bo daje mi to radość i możliwość "oderwania się". Mam tylko nadzieję, że te wątpliwości przestaną mnie nachodzić :)

Życzę Wszystkim udanego tygodnia - i więcej słonka, bo nie wiem jak u Was - u mnie chłodno i wietrznie... (co to za lato?!)

Buziaki!

środa, 20 lipca 2016

Ślubne klimaty - ciąg dalszy

Witajcie!

Jakiś czas temu dostałam zamówienie na ślubną herbaciarkę - pierwszą wersję możecie zobaczyć tutaj (uzupełniona w gadżety).

A oto ona, w klimatach retro:







Pudełko zgłaszam na dwa wyzwania:



Jak Wam się podoba?
Według mnie taka herbaciarka to świetny pomysł na oryginalny prezent ;) pewnie jeszcze niejedną taką zrobię - w najbliższym czasie szykują się 2 śluby :)

Ogólnie u mnie ostatnio wariactwo... 
Zakończyłam pracę, ale ciągle jestem w ruchu. Póki co pakuję się na wyjazd :) już nie mogę się doczekać!

Chciałabym jeszcze podziękować kilku wspaniałym osóbkom za pamięć i urodzinowe niespodzianki - jesteście kochane! :)

Uli K.
za śliniaczek :D, notesik idealny do torebki, słodkie notesiki i resztę drobiazgów


Ewie - Hubce
 za przepiękną, wielowarstwową kartkę (WOW!), biżutki i resztę drobiazgów :)


  
Agnieszce - dobrywiatr
za uroczą kartkę i krzemień pasiasty, który jest kamieniem optymizmu ;)
(swoją drogą - kartki od Ewy i Agnieszki są do siebie bardzo podobne jeśli chodzi o "klimat" ;))

Dostałam też piękne, kolorowe kwiaty od rodziców...


Przesyłam wszystkim uśmiech ;)
 Trzymajcie się ciepło!