czwartek, 19 stycznia 2017

Delikatnie i kobieco...

Przedstawiam Wam prosty, cieniowany komplet zrobiony na zamówienie.




Do kompletu zrobiłam jeszcze kolczyki w kształcie prostych "patyczków", jednak były robione jako ostatnie i nie miałam możliwości zrobić dobrych zdjęć, więc odpuściłam.
Do bransoletki doczepione jest srebrne serduszko.

Ogółem komplet jest prosty, ale coś w sobie ma... bardzo mi się podoba, jest dość uniwersalny - będzie pasował zarówno na codzień, jak i od święta.

Miłego weekendu :)

czwartek, 12 stycznia 2017

Gąsienica i jeż

Czyli istny zwierzyniec ;)

bransoletki zrobione na 2 lekcję trzeciego etapu kreatywnego szydełka.
Gąsienicę chciałam zrobić już dawno, ale brakowało mi motywacji.
Ta lekcja mnie zmobilizowała ;)
najpierw chciałam zrobić taki fajny zygzak - ale źle nawlokłam sekwencję. I to nie raz - a kilka razy... więc kilka razy odcinałam i zaczynałam od nowa... aż w końcu skończyła mi się cierpliwość, rzuciłam ją w kąt i powiedziałam sobie, że do tego wzoru nie wrócę. Ogólnie bardzo mnie to zdemotywowało...


Ale że się zadeklarowałam, no to musiałam jakąś gąsienicę zrobić...
Doszłam do wniosku, że nie mam żadnej (!) szarej bransoletki, a ostatnio noszę dużo szarych ubrań, to gąsienica będzie prosta, szaro-czarna.





I nawet jestem zadowolona z tego, jak wyszła :)

Ale jeszcze bardziej jestem zadowolona z miedzianego jeżyka - bardzo mi się podoba ten efekt! Do jego zrobienia użyłam toho 11/0 i rizo :)





Robi się go nieco mniej przyjemnie niż zwykły sznur, ale warto! Jest też sporo cięższy. Ale efekt wynagradza!
Na pewno zrobię jeszcze takie w innych wariantach kolorystycznych, już widzę oczyma wyobraźni złotą, srebrną i hematytową ;)

Szaraczka i jeżyka zgłaszam tutaj:

No i wszystkie 3 lekcje za mną ;) bransoletki z dzisiejszego posta robiłam pierwszy raz, zatem...

miedzianego jeżyka zgłaszam jeszcze tutaj:

buziaki!

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Pudełka vintage

Pozostając w temacie decu - dzisiaj chciałam Wam pokazać dwa pudełeczka w klimacie vintage.
Pierwsze jest wykonane ze sklejki (i już wiem, że więcej pudełek ze sklejki ozdabiać nie będę, bo są zbyt słabe)
Oba mają w sobie kolor różowy - pierwsze w przeważającej części...




... natomiast drugie bardziej jako dodatek. Może nie widać tego na zdjęciu, ale skrzyneczka jest pomalowana na jasny odcień szarości, koronka jest brudno-różowa.


Okrągłe pudełeczko zostało ze mną, to w różyczki było zrobione na wymiankę.
Ogólnie pod koniec 2016 roku ozdobiłam tyle skrzyczeczek, że chwilowo mam ich dość i odpoczywam od decu ;)

Udanego tygodnia wszystkim życzę!

środa, 4 stycznia 2017

Niciarka decoupage

Witam Was zimowo :) 
U Was też takie zamiecie?
szkoda, że taka pogoda przyszła do nas teraz, a nie w święta.

Dzisiaj dla odmiany decu, coby trochę odpocząć od koralików ;)
pudełek natworzyłam sporo, więc będę je sukcesywnie pokazywać.

Już jakiś czas temu miałam okazję wykonać w ramach wymianki niciarkę. Zainteresowana osoba wysłała mi "surową", a moim zadaniem było ją ozdobić. Z efektu jestem bardzo zadowolona :)


Było z nią sporo roboty - najpierw musiałam ją rozebrać na części pierwsze, zetrzeć lakier... no a potem jazda - farba, serwetki, lakier... a na samym końcu złożenie - miałam wielką satysfakcję jak dokręciłam ostatnią śrubkę - zarówno przez efekt końcowy, jak i świadomość że "wreszcie" koniec :D

Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się pomalować na ciemno te "deseczki" spinające poszczególne piętra. Gdyby nie to, wszystko zlało by się w całość i wyszłoby mdło.


W środku też nakleiłam kilka motylków :)



a Wam jak się podoba? :)

niedziela, 1 stycznia 2017

Wiosenne turki

Miałam napisany całkiem długi post podsumowujący rok 2016, gotowy 3 dni temu, ale jakoś zwlekałam z publikacją...
I doszłam do wniosku, że teraz nie mam ochoty na podsumowania. Więc... usunęłam.

Wszystkim odwiedzającym chciałabym życzyć spełnienia marzeń w Nowym Roku, wytrwałości w dążeniu do celu, zdrowia i miłości, samych sukcesów, weny twórczej i pięknych prac!

Dzisiaj pokazuję zrobione już jakiś czas temu sznury tureckie w wiosennych, pastelowych kolorach, które zgłaszam do 3 częśći 3 etapu kreatywnego szydełka: sznury koralikowe




Z kreatywnego szydełka została mi jeszcze do zrobienia gąsienica, pewnie załapię się w ostatnim momencie :P póki co walczyłam z nią, ale kilka razy (!) pomyliłam sekwencję i zdecydowałam, że muszę nawlec od nowa... Jak dobrze, że mam tyle cierpliwości :P

Pozdrawiam znad kubka ulubionej herbaty, w ulubionym kubku i nowych (ulubionych ;)) dresach ;)

środa, 28 grudnia 2016

Haftowana zawieszka i bombka z labradorem

Czyli ostatni świąteczny post w tym roku...(no, o to nie będzie trudno:P)
a uściślając - w sezonie ;)

Udało mi się jeszcze wyhaftować zawieszkę na choinkę, już nie takim "chaosowym" sposobem jak serduszka pokazywane w ostatnich postach - tutaj koraliki ułożone są już w jakimś porządku, dzięki czemu praca szła szybciej. Kolorystyka delikatna, zimowa... generalnie wiele osób myślało, że to wisiorek ;)



Gdyby ściągnąć zawieszkę to faktycznie, można i nosić jako wisiorek ;)

Zawieszka była częścią prezentu dla rodziców mojego lubego i już dumnie wisi na choince ;)


A specjalnie dla mojej cioci - posiadaczki labradora - zrobiłam bombkę ze świąteczną wersją "biszkopta" (tak mówi na niego mój tata). Jest dwustronna, ozdobiona sztucznym śniegiem i delikatnym brokatem.

W sumie bombek zrobiłam w tym roku całkiem sporo, ale duża część poszła na wymianki i nawet nie zdążyłam zrobić porządnych zdjęć.

Teraz korzystam z wolnego czasu - do końca roku robię sobie reset (tego mi było trzeba...) - czyli czytam książki, na spokojnie zabieram się za projekty rękodzielnicze, na które w czasie semestru nie miałam czasu. No i leniuchuję, ładuję baterie ;)
a od nowego roku biorę się za pisanie pracy magisterskiej.

I tak na koniec pokażę Wam, co między innymi dostałam od świętego Mikołaja... ;)


Własnego królisia jeszcze się nie dorobiłam... to mam przynajmniej na uroczej poduszce ;)

i oczywiście żaba (w postaci piórnika) ;)

Mam nadzieję, że Święta upłynęły Wam w cudownej atmosferze i trochę odpoczęłyście - a może macie to szczęście co ja i macie więcej wolnego - korzystajmy! ;)
(ja chyba muszę zacząć się ruszać, bo po świętach czuję się jak balon :D)

buziaki!

sobota, 24 grudnia 2016

Zawieszka i bombka

W tym przedświątecznym szale udało mi się znaleźć chwilę, żeby tu zajrzeć. Przed chwilą skończyłam pakować prezenty...
Na szczęście na jutro już prawie wszystko gotowe, więc mam nadzieję, że nie będzie pośpiechu, który potrafi przyćmić tą magię...

Dwa posty temu pokazywałam Wam całkiem sporą, złoto-czerwoną zawieszkę. Zrobiłam także mniejszą, spokojniejszą wersję - dla jednej z Was, a dokładniej dla Uli ;) a ponieważ zawieszka już dotarła, mogę ją pokazać:




Mi się ta zawieszka baardzo podoba, w przyszłym roku muszę "naprodukować" ich więcej ;)


A tutaj jeszcze wielka bomb(k)a, którą zrobiłam dla taty:

również w delikatnej, błękitnej kolorystyce

Kochane - życzę Wam spokojnych, zdrowych Świąt Bożego Narodzenia spędzonych w rodzinnej, radosnej atmosferze :)