Z Tynką pierwszy raz wymieniałam się na Święta (klik), ale Justyna poprosiła mnie "osobno" o bransoletkę z muliny w żabki.
Ja poprosiłam w zamian o skrzyneczkę dla chłopca, ponieważ ostatnio urodził się mój kuzyn.
Oczywiście nie skończyło się na takiej "skromnej" wymiance, zobaczcie same:
Justyna oczywiście poszalała... ;)
przeurocza skrzyneczka, prawda? :)
Dodatkowo dostałam wiosenne pudełeczko, które było wypełnione pysznymi ciasteczkami - musicie mi uwierzyć na słowo... :P
i piękny zielony komplecik biżuterii składający się z kolczyków i bransoletki.
Oprócz tego dostałam jeszcze przydasie :)
Teraz czas na to, co ja przygotowałam dla Justyny:
Oprócz bransoletki zrobiłam jeszcze Tynce naszyjnik do kompletu (na święta robiłam kolczyki i bransoletkę, ponieważ Justyna powiedziała, że naszyjniki nosi rzadko... ale uznałam, że dorobię, tak żeby był cały komplet)
Oprócz tego wiem, że Tynka lubi kolor pomarańczowy, więc zrobiłam bransoletkę z toho:
Dorzuciłam jeszcze jakieś słodkości :) Justyno, dziękuję za udaną wymiankę! A Was zapraszam do owiedzenia jej bloga - klik
A tutaj bransoletka Justyny w duecie z bransoletką, którą wysłałam do Marty (Atramk) w ramach wymianki urodzinowej (to było już dosyć dawno :P)
A tutaj cała paczuszka dla Atramk:
U mnie cudna pogoda, byłam dzisiaj nazrywać trochę bazi (?), coby się w domu bardziej wielkanocnie zrobiło ;)
Za to przedwczoraj w nocy w trójmieście była widoczna zorza polarna...
rany, jak ja żałuję, że nie wiedziałam o tym wcześniej! Mogłabym nawet łazić po plaży całą noc, byleby tylko ją zobaczyć... argh! Nie wybaczę sobie tego :P
za to jutro zaćmienie słońca - tego na pewno nie przegapię ;)
