czwartek, 13 lutego 2014

Mam czapkę uszatkę! :)

Na początku: bardzo dziękuję za miłe słowa i porady pod poprzednią notką. Dziewczyny, jesteście wielkie! :*

A teraz przejdźmy do notki...
Może to trochę dziecinne... ale na pewno słodkie :) a ja uwielbiam wszystko, co słodkie i urocze...
Więc jak tylko zobaczyłam notkę Magdy o tym, że chciałaby się wymienić za tą czapkę, od razu napisałam - i ku mojej radości - Magda się zgodziła ;)
Wczoraj przyszła paczka, a w niej...

 






Choć czapka jest dla mnie trochę za duża, to i tak jestem baaardzo zadowolona (przynajmniej zakrywa uszy i jest ciepła ;))

W zamian Magda poprosiła mnie o koralikowo-szydełkową bransoletkę, najlepiej w niebieskościach.
A więc powstała... w kwiatki :)
 Do tego dorzuciłam jeszcze miętowo-czarną bransoletkę, herbatki i cukierasy, ale nie załapały się na zdjęcie.
więcej zdjęć miętowo - czarnej bransoletki możecie zobaczyć tutaj.

poniedziałek, 10 lutego 2014

Moja pierwsza serwetka na szydełku...

Zabierałam się do niej kilka razy. Jak mi coś nie wychodziło to prułam i odkładałam...
...ale to ciągle za mną chodziło. Ze mną tak to zazwyczaj jest, że będę próbować, póki nie wyjdzie :D
no i w końcu coś tam wyszło! :)
Serwetkę robiłam na podstawie tutka z YT.
po usztywnieniu wygląda zupełnie inaczej, ale ja póki co za usztywnianie się nie biorę.



Myślę, że jak na pierwszą serwetkę, to wyszła naprawdę spoko :) oczywiście widzę błędy, jak zakończenie przy jednym listku (zamiast 6 podwójnych słupków (?) zrobiłam tylko 3), ale zauważyłam to już po skończeniu i odcięciu kordonka :P

Mam pytanko, co robicie z tym początkiem kordonka? Od którego "wszystko się zaczęło"? Po prostu odcinacie...?


Ahh, ale piękna pogoda dziś! może nawet wybiorę się na spacer... :) 
ileż ja bym dała, żeby już zima nie wróciła... 

piątek, 7 lutego 2014

Wymianka czekoladowa: podsumowanie

Jako czekoladoholiczka nie mogłam przegapić takiej wymianki ;)
Moją parą była Kasia (polecam zajrzeć i obejrzeć cuda, które potrafi zrobić)

Oto co Kasia przygotowała dla mnie:




3 cudowne, misterne serwetki :) + przydasie, słodkości, herbatki. Jak widać wyżej, z tą największą serwetką miałam problem, żeby jej w ogóle zrobić zdjęcie, taka jest duża :)

a to co zrobiłam ja dla Kasi:







Kasiu, dziękuję jeszcze raz za udaną wymiankę :)

wtorek, 4 lutego 2014

Lemon Meringue Pie

Czyli kolejny post z serii "co robię, żeby się nie uczyć" :D
Wczoraj wzięło mnie na zrobienie cytrynowej tarty. Kocham robić tarty... kojarzą mi się z latem ;)
Połączenie kwasku cytryny i słodkości bezy - mmm, pychotka!

Chociaż dzisiaj słonko świeci i pogoda piękna, to ciągle jest BIAŁO. i zimno. :<
tak bardzo chciałabym już wiosnę...

Tak więc... trochę lata w środku zimy...


przepis: KLIK

poniedziałek, 3 lutego 2014

Z serii: robię wszystko, byleby się tylko nie uczyć.

W środę czeka mnie ostatni (mam nadzieję...) egzamin, a ja co? Bimbam sobie :D
już chyba z pół roku temu siostra poprosiła mnie o 2 mulinowe bransoletki z imionami - dla niej i jej chłopaka.
No i kilka dni temu uznałam, że czemu miałabym ich nie zrobić TERAZ, w okresie sesyjnym :D
i tak oto powstały...




Miłego dzionka :D

piątek, 31 stycznia 2014

Wiejski tort, czyli... świnki w błotku :D

Ależ mnie tutaj ostatnio mało... znaczy na Wasze blogi wchodzę, czytam i staram się komentować, ale u mnie ostatnio zieje pustkami ;) no cóż... mam usprawiedliwienie. jedno słowo... SESJA. I wszystko staje się jasne :P
Nie chcę zapeszać, ale prawdopodobnie został mi tylko jeden egzamin, więc będę miała trochę wolnego ;) może wtedy nadrobię rękodzielnicze zaległości...
Za jakiś czas pojawi się tutaj podsumowanie czekoladowej wymianki, a właśnie pracuję nad jedną prywatną wymianką :)

A teraz wracając do zdjęć... już dawno wpadł mi w oko tort ze świnkami, a że nadarzyła się okazja, to postanowiłam go zrobić ;) urodziny taty, no i mija równo rok od zdania na to cholerne prawo jazdy :D (taaak, zrobiłam tacie prezent i w jego ury wreszcie zdałam na prawko, haha :D)

a tak prezentuje się tort...



Pomagała mi przy nim moja młodsza sąsiadka (dzięki Paula ;))

a teraz lecę robić obiad, potem pewnie trochę poszydełkuję (brans) i mooooże się pouczę :D

Miłego weekendu wszystkim! ;)