Ostatnimi czasy do hurtowni, w której się zaopatruję, zawitała nowa dostawa mrożonych agatów. Oczywiście my z mamą nie mogłyśmy przegapić takiej okazji, bo jesteśmy zauroczone tymi koralikami. A do tego była jeszcze promocja... i jak tu się nie skusić? :)
Skusiłam się też na białą lawę - koraliki są duże, i trochę się z nich sypie, ale... są piękne ;)
dorobiłam też kolczyki dla siebie do kompletu.
I jak Wam się podobają? Mnie najbardziej zauroczyły turkusowe i różowe :)
Kochane, zauważyłam, że ostatnich kilka postów ma bardzo dużą oglądalność (porównuję do wcześniejszych) - dokładnie od 31.12 :) jejku, jeśli cały rok będzie taki jak początek nowego, to ten rok na blogu będzie najlepszym do tej pory! Dziękuję!
Także za komentarze pod poprzednim postem - sporo się ich uzbierało :)
Ale mam teraz kopa! Haha :D
Jednak przewidując, że styczeń będzie dla mnie fatalny - na uczelni mam codziennie jakieś zaliczenia, a pod koniec jeszcze sesja, napisałam już kilka postów do przodu.
Buziaki!
Sandra
Kochane, zauważyłam, że ostatnich kilka postów ma bardzo dużą oglądalność (porównuję do wcześniejszych) - dokładnie od 31.12 :) jejku, jeśli cały rok będzie taki jak początek nowego, to ten rok na blogu będzie najlepszym do tej pory! Dziękuję!
Także za komentarze pod poprzednim postem - sporo się ich uzbierało :)
Ale mam teraz kopa! Haha :D
Jednak przewidując, że styczeń będzie dla mnie fatalny - na uczelni mam codziennie jakieś zaliczenia, a pod koniec jeszcze sesja, napisałam już kilka postów do przodu.
Buziaki!
Sandra















.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)







.jpg)





