czwartek, 13 września 2018

Kolczyki gronka

Hej!
Wpadam tu jeszcze na szybko, na moment przed pracą...
chcę się z Wami podzielić przepięknymi, a bardzo prostymi do wykonania kolczykami w kształcie gronek. Potrzeba jedynie trochę cierpliwości... ;)
Wersję kobaltową zmajstrowałam sobie na wesele, przepięknie wyglądały do sukienki :) nawet nie są ciężkie, a na uchu prezentują się bardzo elegancko.


Natomiast "do szufladki" stworzyłam wersję bardziej stonowaną, w kolorze ecru/beż:



Kolczyki bez bigla mają 8cm długości.
Chociaż nie jestem fanką świecidełek, to w tym przypadku uważam, że świecące koraliki (chociażby z powłoką AB) sprawiają, że kolczyki są jeszcze piękniejsze ;)
Gdyby któraś z Was chciała sobie takie zrobić - korzystałam z TEGO tutoriala :)

Miłego dzionka - i zaraz weekendu! (yaaay!)
Mój będzie dość intensywny, kolejny rok z rzędu będę brała udział w Runmageddonie, tym razem na nieco dłuższym odcinku. Ale będzie fun! :D

niedziela, 2 września 2018

Bransoletki

Dzień dobry wieczór w niedzielę...
Mam tyle zaległości, że nie wiem, od czego zacząć. Dzisiaj więc na pierwszy ogień pójdą bransoletki ;)

Tę poniższą stworzyłam na Dzień Babci... same widzicie, jakie to zaległości :P



A za oknem wtedy był śnieg...
i pewnie niedługo będzie znowu... no, ale mam nadzieję, że najpierw czeka nas piękna polska, złota jesień!

Zrobiłam też delikatną i elegancką bransoletkę sznurem tureckim:



Na jedną z wymianek powstała taka pastelowa (ależ mi się paznokcie dopasowały :D)

No i pozostając w pastelowych klimatach - kolejne sznury tureckie (tylko ta brązowa nieco nie pasuje :P)


Jest twórczo, kolejne plany rękodzielnicze zaczęłam spisywać na kartce bo boję się, że mi uciekną z głowy.
W przyszłym roku wychodzę za mąż, więc powoli zaczynam myśleć nad dekoracjami. Wymarzyłam sobie łapacze snów na szydełkowych, białych serwetkach... ahh, byłoby bajkowo!
Sama spróbuję stworzyć ich trochę, bo już kiedyś wyszydełkowałam może ze dwie...

Ale...
może znalazłaby się tutaj jakaś dobra dusza, która lubi robić serwetki i byłaby chętna na wymiankę? :)

A tymczasem wyczekuję tylko na piątek - przede mną cały tydzień, ale mam nadzieję, że zleci szybko... w piąteczek jedziemy na bardzo krótki, ale i bardzo intensywny wypad do Wrocławia - mój narzeczony będzie biegł pierwszy w życiu maraton (ja powoli zaczynam się ekscytować, on jeszcze nie ;)), a oprócz tego zapisałam się na warsztaty z tworzenia makatek :)
can't wait!

No, to dzisiaj się trochę rozpisałam, czego nie robiłam tutaj już dawno :P
miłego wieczoru i całego tygodnia dla Was!

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Niebiesko-czarny naszyjnik

Dzień dobryyy!
Coraz gorzej z moim blogiem, nie pisałam od prawie 2 miesięcy... wrzuciłam ostatniego posta na początku lipca, gdy zaczynały się wakacje, a tu zaraz koniec...
jest tu jeszcze ktoś...?

Do pokazania mam bardzo dużo, ale mam problem nawet żeby zrobić zdjęcia, zgrać i obrobić... może ktoś prześle mi trochę blogowej mocy? :D

Na wiosnę urodziny miała jedna z nas, dokładnie Ulcia. Zrobiłam dla niej granatowo- czarny naszyjnik w technice haftu koralikowego.
W środku znajduje się kaboszon dumortierytu.



Mam nadzieję, że dobrze się nosi :)

Miłego poniedziałkowego wieczoru i całego tygodnia! :)


niedziela, 1 lipca 2018

Słodkości (cz.26) monoporcje

Witajcie w niedzielę ;)
A jak niedziela - to ciacho musi być! Czas nadrobić słodkie zaległości :)

Przed Wami jej wysokość Pavlova w wersji mini:

Ukochane makaroniki (zdecydowanie muszę robić je częściej!)

Rurki z gotowego ciasta francuskiego z bitą śmietaną:

Mini torciki z oreo & krówkami




Wieża z ptysi - tzw. croquembouche - dużo roboty, ale warto - przepyszne!

Galette z owocami - w tym przypadku była to brzoskwinia i jagody. Fajny, rystykalny deser, w dodatku szybki do zrobienia :)

Ciasteczka z masła orzechowego:

Kolejne galette, z samymi brzoskwiniami :)

I pyszne ciasteczka czekoladowe (miękkie) z masłem orzechowym i czekoladową polewą - mmm... 

Mam nadzieję, że macie coś do niedzielnej kawy ;)
ja mam tropikalne ciacho z kokosem, ananasem i porzeczkami z własnego ogródka.
Szkoda, że nikt nie mieszka w pobliżu - chętnie zaprosiłabym ;)

Słodkiej niedzieli!

PS. u Was też tak strasznie wieje...?
U nas od kilku dni jakaś masakra, głowę urywa... gorzej niż jesienią...

poniedziałek, 18 czerwca 2018

Ślubno - nieślubny komplet biżuterii

Dzień dobry!
Znowu chwilę mnie tu nie było... może uda się nadrobić zaległości...
i chociaż mnie nie widać, to nie osiadłam na laurach - wręcz przeciwnie. Ciągle coś tworzę :)
Komplet, który dzisiaj Wam pokazuję, powstał w okolicach kwietnia. Zostałam poproszona przez Paulinę z Plinkowo o zrobienie kompletu ślubnego dla jej siostry. Pokazałam jej jeden z gotowych kompletów, Paulina pokazała go siostrze... a jej się bardzo spodobał :) chociaż - jak na ślub, to kolorystyka dość nieoczywista, prawda? ;)


Do białej sukni ta biżuteria musiała wyglądać pięknie - na pewno się wyróżniała ;)
już nie mogę się doczekać fotek na Pannie Młodej!




W stosunku do oryginalnego kompletu wprowadziłyśmy tylko modyfikację kolczyków - zamiast takich z pojedynczych elementów, powstały potrójne. Zmieniłam także bigle z otwartych na zamknięte. Panna Młoda zdecydowała się również na wersję kompletu bez wisiorka.

Zdjęcia już niestety robione telefonem:



Jak Wam się podoba taki zestaw? :)

Ostatni post pisałam przed nockami w pracy, teraz jestem w trakcie. I odliczam (oczywiście) dni do weeendu, bo ostatnie weekendy miałam albo niepełne, albo wcale.
Ten najbliższy zamierzam spędzić z rodziną - noc świętojańska i dzień ojca się zbliżają :)
już nie mogę się doczekać! Trzeba trochę podładować baterie ;)
spędzić chwilę czasu na wsi, popodjadać porzeczki prosto z krzaczka...
tylko u nas susza, trawa wygląda jak siano... u Was też?

Życzę Wam udanego, twórczego tygodnia :)

niedziela, 27 maja 2018

Marynarskie klimaty

Zbliża się lato, więc twórczo wzięło mnie na nadmorskie klimaty (które w sumie mam codziennie :P)
Kolczyki robiłam długo, ale to dlatego, że przy robieniu drugiego zabrakło mi 1(!!!) sztuki granatowego koralika Fire Polish. I jak na złość, w sklepach internetowych, w których się zaopatruję też przez długi czas ich nie było...
a jak już wróciły, to byłam przeszczęśliwa, szybciutko zamówiłam i jak przyszły zabrałam się do roboty - nie lubię mieć zbyt wielu rozpoczętych projektów, bo później ciężko do nich wrócić.


Kolczyki są długie - mają 12,5cm długości, wyglądają bardzo efektownie.
W środku znajdują się niebieskie jadeity.


Obrączki na chwostach robiłam pierwszy raz. Trochę się ich bałam, ich zrobienie też mi chwilę zajęło, ale ważne, że się udało ;)


Z efektu jestem bardzo zadowolona. A Wam jak się podobają?

Wam życzę miłego wieczoru, a sama idę szykować się do pracy... Czekają mnie nocki - pierwsze, mam nadzieję, że będę się jakoś trzymać :D

niedziela, 13 maja 2018

Komplet ślubny

Dzień dobry w tę słoneczną niedzielę!
Chwilę mnie tu nie było... straciłam chęci do twórczego spędzania czasu, miałam jakiś kryzys...
Ale myślę, że już go zażegnałam. Taką mam nadzieję :)
i czuję, że brakowało mi koralikowania, więc ruszam z nowymi projektami.

Dzisiaj chcę Wam pokazać ślubny zestaw biżuterii. Kryształki Swarovskiego w rozmiarach 8 i 12mm w odcieniu fuchsia otoczone białymi koralikami toho. Wszystkie metalowe elementy wykonane są ze srebra.
Komplet składa się z kolczyków, naszyjnika oraz bransoletki.










Jak Wam się podoba? ;)
Robiłam jeszcze jeden komplet ślubny, ale w zupełnie nie-ślubnych kolorach (nieskromnie powiem, że wyszedł bosko!) Pokażę go Wam następnym razem ;)

Tymczasem - życzę Wam leniwego, niedzielnego wieczoru i pięknego, słonecznego nowego tygodnia!