Witajcie w długi weekend ;)
mam nadzieję, że do Was też zawitało słońce!
Dzisiaj chciałam Wam pokazać pastelowe koszyki, które wyszydekowałam. Różowy powędrował do przesympatycznej Pauliny, był niespodzianką i z tego co wiem, wywołał uśmiech ;)
Koszyki ze sznurka szydełkuje się szybko, a efekt wizualny - jak dla mnie - jest niesamowity :)
Szczególnie podobają mi się pastelowe wytwory, ale pokażę Wam także inne wersje ;)
Koszyczek zgłaszam na wyzwanie w KTM. Mam nadzieję, że projektantki przymkną oko na dodatek szarości. Jest bardzo delikatnie, a bez tej kokardki czegoś mi brakowało...
Pozostając w różach - do Pauliny powędrowała także delikatna bransoletka :)
I zmieniając nieco kolorystykę (ale pozostając w pastelach) - przedstawiam błękitny koszyczek nieco większy, tym razem bez "łapek":
Według mnie takie koszyczki idealnie nadają się na prezent dla... maluszka :)
można w nie zapakować jakieś drobiazgi...
i przeznaczenie różowego koszyka właśnie takie było ;)
Niebieski czeka na swoją kolej.
Kochane, życzę Wam dużo słońca i ciepełka, ja lecę się pakować!